Kamil Niewiński| 
aktualizacja 

Zjawisko przybiera na sile. Polacy wyprzedzili już Włochów i Hiszpanów

164

W ciągu ostatnich 30 lat liczba wydawanych "kościelnych rozwodów" wzrosła niemal 3-krotnie. Jakie są najczęstsze powody wydawania takich wyroków?

Zjawisko przybiera na sile. Polacy wyprzedzili już Włochów i Hiszpanów
W Polsce bierze się coraz więcej "kościelnych rozwodów" (Unsplash, Sandy Millar)

W Polsce z roku na rok maleje liczba ślubów kościelnych. Polacy coraz chętniej decydują się na ceremonię cywilną, a także na wybranie obu ścieżek naraz, traktując ślub kościelny jako tradycyjną, bardziej uroczystą ceremonię. Równocześnie jednak liczba "rozwodów kościelnych" systematycznie rośnie, co pokazuje nowe badanie przeprowadzone przez Instytut Pokolenia.

Jeszcze w 1989 r. w Polsce wydano 1075 stwierdzeń nieważności małżeństwa. W 2000 r. już 1495, zaś w 2018 r. - aż 2943. Nie wszystkie sprawy są rozstrzygane w odpowiednim tempie - eksperci szacują, że w kolejce może czekać średnio 8500 - 10000 takich wniosków.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Maria Dębska o rozstaniu z mężem

W 2020 r. co czwarty "rozwód kościelny" w Europie miał miejsce właśnie w Polsce i pod tym kątem od 2016 r. zdecydowanie przodujemy na Starym Kontynencie, wyprzedzając Włochów oraz Hiszpanów.

Liczba wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa w roku 2020 również jest wysoka, choć nie aż tak, jak w tych latach wspomnianych powyżej. W 2020 r. w polskich trybunałach zapadło 2813 pozytywnych wyroków. Za ten spadek względem lat poprzednich odpowiada najprawdopodobniej pandemia COVID-19, która przyczyniła się do zmniejszenia liczby stwierdzeń nieważności małżeństwa w Kościele w Polsce – mówi w rozmowie z "Onetem" Agata Nogaj, adwokat kościelny.

"Kościelne rozwody" w Polsce. Jakie są najczęstsze powody?

Kościelny rozwód to tak właściwie skrót myślowy. Jak bowiem widać po wypowiedziach powyżej, tak naprawdę mamy tutaj właściwie do czynienia ze stwierdzeniem nieważności sakramentu małżeństwa. Oznacza to tak naprawdę, że ślub uznaje się za nigdy nieodbyty, a małżeństwo nigdy nie zaistniało. Brzmi dość poważnie i rzeczywiście z reguły potrzeba mocnej przesłanki, by można było "unieważnić" kościelny ślub.

Jak opisują eksperci, znaczna większość przypadków, bo ok. 96 proc., dotyczy niezaistnienia czy też wad zgody małżeńskiej. Można tu wspomnieć o:

  • podjęciu decyzji nie w pełni świadomie (upojenie lub odurzenie, zaburzenia osobowości lub choroba)
  • brakiem rozeznania co do istoty małżeństwa (niewypełnianie obowiązków, jak współżycie, wierność, wzajemna pomoc, a także troska o dzieci i ich wychowanie)
  • niezdolność do podjęcia obowiązków małżeńskich (uzależnienia, egoizm, narcyzm, erotomania, homoseksualizm, a nawet... zbytnie emocjonalne związanie z rodzicami) - najczęstszy powód "rozwodów kościelnych"
  • błąd co do osoby małżonka/podstępne wprowadzenie w błąd
  • pozorna zgoda (korzyści materialne, przymus, miłość do innej osoby, awersja do małżonka itd.)
  • zgoda pod warunkiem (uzależnienie małżeństwa np. od rzucenia używek przez drugą stronę)

Czytaj także: Pogrzebowa rewolucja. Biskupi już zadecydowali

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić