Zjechał do rowu i dachował. Kierowca Passata nie żyje

Tragicznie skończyła się zbyt szybka jazda dla 25-latka. O życie walczy 21-letnia kobieta, która siedziała na miejscu pasażera.

Obraz
Źródło zdjęć: © Policja
Kamil Karnowski

Nadmierna prędkość i nieuwaga kierowcy są prawdopodobnym powodem wypadku w Grabownicy Starzeńskiej. Około godziny 5 nad ranem w sobotę mieszkańcy tej miejscowości na Podkarpaciu usłyszeli głośny huk.

Ludzie wybiegli przed domy, by zobaczyć, co się stało. Ujrzeli auto w rowie, z którego natychmiast wyciągnęli jadące volkswagenem osoby. Pomimo reanimacji nie udało się uratować 25-letniego kierowcy. 21-letnia pasażerka w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala.

Dotychczasowe ustalenia wskazują, że kierujący volkswagenem passatem, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu. Samochód kilkakrotnie dachował - informuje podkarpacka Policja.

Zobacz także: Groźny wypadek unieruchomił chłopca na rok

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie