Zjesz albo płacisz. Kontrowersyjna kara dla gości all inclusive w hotelu w Tunezji

Opcja all inclusive podczas wakacji jest kusząca i korzysta z niej wielu turystów. Niestety, w hotelach marnuje się coraz więcej jedzenia. Właściciel kurortu z Tunezji postanowił temu przeciwdziałać. Autorzy kanału On vs Ona zdradzili, jaką opłatę wprowadził. Nie obyło się bez kontrowersji.

Hotel w Tunezji wprowadził opłaty za marnowanie jedzeniaHotel w Tunezji wprowadził opłaty za marnowanie jedzenia
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kacper Kulpicki

Formuła all inclusive pozwala na swobodne korzystanie z bufetów, które uginają się od przystawek, ciepłych dań, deserów, kolorowych drinków, owoców i wszelkich smakołyków, po które można sięgać bez ograniczeń. Niektórzy turyści przeceniali swoje możliwości, jeśli chodzi o apetyt.

Nabierali na talerze zbyt dużo, a potem marnowali to, czego nie byli w stanie zjeść. Widok ton jedzenia codziennie wyrzucanych na śmietnik wyjątkowo drażnił właściciela hotelu w Tunezji. Podjął decyzję, której skutki podczas urlopu obserwowała polska para — autorzy kanału On vs Ona na YouTube. O wszystkim opowiedzieli.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Biura podróży oferują ich coraz więcej. Gwarantują wypoczynek w spokojnej atmosferze

Okazuje się, że tunezyjski hotel wprowadził dodatkową opłatę za każdy zmarnowany talerz jedzenia - 30 dinarów, czyli ok. 37 zł. Kelnerzy sumiennie egzekwowali ją od gości, którzy pochopnie nakładał sobie pyszności na zapas. Pomysł wzbudził skrajne emocje.

Część internautów stwierdziła, że to dobre rozwiązanie i skuteczny patent na bezmyślnie "januszowanie". Wyrażono nadzieję, że jeśli takie osoby będą musiały zapłacić, ich świadomość może się zwiększyć i w efekcie zmienią podejście. Zwłaszcza że skala marnowania żywności na świecie jest ogromna — z danych ONZ wynika, że rocznie to aż 1,3 mld ton.

Szwedzki stół
Szwedzki stół © Rolando Luis Martín, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons

Opłata za marnowanie jedzenia na all inclusive. "Nie popieram"

Inni wskazywali na niedoskonałość hotelowego przepisu. Dopytywali influencerów, ile dokładnie musi znajdować się na talerzu, by kelner naliczył opłatę. Podkreślali, że dzieci powinny być wyłączone z tego ograniczania all inclusive.

"Nie popieram, bo lubię próbować lokalnej kuchni. Jeśli coś mi nie smakuje, nie będę jadła na siłę", "Dla mnie to kolejny trik, żeby zarobić. Można przekonać gości w inny sposób", "W takim razie powinno się móc próbować jedzenie przy bemarach, żeby nabierać tylko to, co smakuje", "Nie lubię wyrzucania, ale to przesada" - czytamy na Facebooku.
Bufet szwedzki
Bufet szwedzki © AleWi, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Hubble przypadkiem uchwycił rozpad. Rzadkie ujęcia z orbity
Hubble przypadkiem uchwycił rozpad. Rzadkie ujęcia z orbity
Odkrycie w Holandii. To może być szkielet legendarnej postaci
Odkrycie w Holandii. To może być szkielet legendarnej postaci
Śmierć znanego tenora. Jest reakcja o. Tadeusza Rydzyka
Śmierć znanego tenora. Jest reakcja o. Tadeusza Rydzyka
Pokazał skarb w lesie. "Wystarczy patrzeć pod nogi"
Pokazał skarb w lesie. "Wystarczy patrzeć pod nogi"
Czerwone grzyby w lesie. Prawdziwy wysyp. Można je jeść
Czerwone grzyby w lesie. Prawdziwy wysyp. Można je jeść
Grał jak zawodowiec. To zmienia spojrzenie na ewolucję muzyki
Grał jak zawodowiec. To zmienia spojrzenie na ewolucję muzyki
Śledztwo w lesie. Pokazali zdjęcia. Prawda wyszła na jaw
Śledztwo w lesie. Pokazali zdjęcia. Prawda wyszła na jaw
Mąż nie wiedział. Brazylijka wymyśliła, jak zdobyć popularność
Mąż nie wiedział. Brazylijka wymyśliła, jak zdobyć popularność
Wielkanoc w Zakopanem kusi turystów. Branża patrzy na ceny paliw
Wielkanoc w Zakopanem kusi turystów. Branża patrzy na ceny paliw
Pokazali twarze kobiet. Skandal w Poznaniu. Oto szczegóły
Pokazali twarze kobiet. Skandal w Poznaniu. Oto szczegóły
Trump podjął decyzję ws. Iranu? Miał przekazać ją współpracownikom
Trump podjął decyzję ws. Iranu? Miał przekazać ją współpracownikom
Czystka w Korei Północnej. Kim Dzong Un ma jeden cel
Czystka w Korei Północnej. Kim Dzong Un ma jeden cel