Znaleźli go w Otwocku. Martwy gad miał ponad 2 metry długości
W lasku przy ul. Szkolnej w Otwocku znaleziono martwego pytona. Był ogromny – mierzył ponad dwa metry. Zwierzę najprawdopodobniej zostało porzucone przez człowieka i zamarzło.
Nietypowego odkrycia dokonano 13 lutego w Otwocku. Ekopatrol otrzymał zgłoszenie o martwym wężu, znalezionym w lasku przy ul Szkolnej.
Po dotarciu na miejsce pracownicy Ekopatrolu potwierdzili tę informację. Znaleźli martwego pytona, mierzącego 2 m 5 cm.
Porzucony pyton nie przeżył mrozów
Zwierzę najprawdopodobniej zostało porzucone przez człowieka i nie przeżyło niskich temperatur.
Pyton jest zwierzęciem ciepłolubnym, dlatego w warunkach panujących w okresie zimowym nie miał szans przeżyć. Zwierzę nie nosiło śladów obrażeń, co wskazuje, że najprawdopodobniej zostało porzucone przez człowieka i zamarzło – wyjaśniają otwoccy urzędnicy w mediach społecznościowych.
Do wpisu dołączono zdjęcie martwego zwierzęcia. Jak czytamy, "padlina została zabrana przez firmę, z którą miasto Otwock ma podpisaną umowę na utylizację zwierząt".
"Przypominamy, porzucanie zwierząt jest nie tylko okrutne, ale także niebezpieczne dla środowiska. Jeśli nie możemy zapewnić odpowiednich warunków – należy poszukać dla zwierzęcia odpowiedzialnego domu lub skorzystać z pomocy specjalistycznych placówek. Dbajmy o zwierzęta" – apelują urzędnicy.
Pytony to niejadowite węże, znane z imponujących rozmiarów. Są dusicielami – zabijają ofiarę, owijając się wokół niej i odcinając jej dopływ krwi. Następnie ją zjadają. Polują głównie na małe ssaki, ptaki, ale też np. młode jelenie.
Gad z Otwocka, choć miał ponad 2 metry długości, w porównaniu z największymi wężami świata był "maluchem". Niedawno w dżungli na indonezyjskiej wyspie Sulawesi znaleziono olbrzymią samicę pytona siatkowego. Długość węża została oficjalnie potwierdzona przez przedstawicieli Księgi Rekordów Guinnessa i wyniosła aż 7,22 metra.