Znaleźli wilka w psiej budzie. "Przejaw największej desperacji"

W psiej budzie pod Olsztynem znaleziono wilka. Jak się okazuje, był w stanie agonalnym, zmagał się ze świerzbem, który spowodował, że drapieżnik nie mógł polować. - Takie zwierzę jak wilk, jest wtedy wyłączone z możliwości zdobywania pokarmu. Dlatego szuka ciepłego miejsca - mówi "Wyborczej" dr Sabina Pierużek-Nowak, prezeska Stowarzyszenia dla Natury "Wilk".

Strażnicy miejscy odłowili wilka mieszkającego w budzie.Strażnicy miejscy odłowili wilka mieszkającego w budzie.
Źródło zdjęć: © Henrykowo Gmina Orneta
Mateusz Kaluga

Wilk, który został odkryty w psiej budzie we wsi Henrykowo okolicach Olsztyna, wzbudził duże zainteresowanie lokalnej społeczności. Jak podaje "Wyborcza", zwierzę od dłuższego czasu mieszkało w budzie i nie wzbudzało podejrzeń. Po dłuższym czasie zauważono wilcze cechy. Służby potwierdziły, że mieszkającym zwierzęciem jest wilk, który mógł oddalić się od stada. Drapieżnik został odłowiony przez Straż Miejską.

Z naszych ustaleń wynika, że zwierzę, będące w stanie agonalnym, ukryło się w budzie, znajdującej się na otwartej posesji, do której zwierzęta mają swobodny dostęp. Wilk nie był tam przetrzymywany czy też hodowany - mówi "Wyborczej" Dariusz Nowicki, komendant Straży Miejskiej w Ornecie.

Dlatego po konsultacjach Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i miejscowego weterynarza, podjęto decyzję o eutanazji zwierzęcia. Taką decyzję wydała też dr Sabina Pierużek-Nowak, prezeska Stowarzyszenia dla Natury "Wilk", która od 30 lat prowadzi badania nad wilkami. - Podstawą tej decyzji był świerzb występujący na większości powierzchni ciała wilka - dodaje w rozmowie z portalem Pierużek-Nowak.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jan Dąbrowski o inwestycji w nieruchomości za granicą i wychowaniu trójki dzieci. Mają pomoc domową?

Naukowczyni dodała, że świerzb powoduje świąd. To zmusza wilka do ciągłego drapania i rozdrapywania skóry do krwi. W efekcie zwierzę traci sierść, co sprawia, że nie jest odporne na warunki atmosferyczne. Choroba nie pozwoliła mu polować, bo zaatakowała nawet łapy, przez co miał trudności z poruszaniem się.

Takie zwierzę jak wilk, jest wtedy wyłączone z możliwości zdobywania pokarmu, jest zatem głodne, wycieńczone i zmarznięte. Dlatego też szuka ciepłego miejsca i czegoś do zjedzenia. Wtedy najczęściej jego łupem pada psia karma, a za schronienie służą stodoły, czy tak jak w przypadku Henrykowa, psie budy. To jest przejaw największej desperacji z jego strony i oznaka, że samodzielnie nie potrafi funkcjonować - mówi Pierużek - Nowak w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Nie podjęto decyzji o kuracji wilka, ponieważ to by spowodowało, że zwierzę przyzwyczaiłoby się np. do karmienia. Po wypuszczeniu mógłby wracać do ludzi, a to by powodowało strach wśród mieszkańców. Wówczas mogłaby zostać podjęta decyzja o odstrzeleniu drapieżnika. Świerzb jest naturalną chorobą u dzikich zwierząt.

Wybrane dla Ciebie
Kompromitacja w Londynie. Policja zgubiła broń
Kompromitacja w Londynie. Policja zgubiła broń
To nie żart. Szukają niemieckiego skarbu w Polsce
To nie żart. Szukają niemieckiego skarbu w Polsce
Pożar krzyża na Mokotowie. Są pierwsze hipotezy
Pożar krzyża na Mokotowie. Są pierwsze hipotezy
Rodzice zginęli z dziećmi. Tragiczny wypadek w Portugalii
Rodzice zginęli z dziećmi. Tragiczny wypadek w Portugalii
Przerażający atak w Sumach. Dron uderzył w blok mieszkalny
Przerażający atak w Sumach. Dron uderzył w blok mieszkalny
Wybory na Węgrzech. Tak straszą ludzi
Wybory na Węgrzech. Tak straszą ludzi
Zmienna pogoda nad Polską. Gdzie spadnie deszcz?
Zmienna pogoda nad Polską. Gdzie spadnie deszcz?
Nastolatkowie terroryzowali rodzinę. "To była garść petard"
Nastolatkowie terroryzowali rodzinę. "To była garść petard"
Aresztowano urzędnika w Korei Północnej. Obraził Kim Dzong Una
Aresztowano urzędnika w Korei Północnej. Obraził Kim Dzong Una
"Przedświąteczne porządki". Odkrycie w lesie. Dotarli do właścicielki
"Przedświąteczne porządki". Odkrycie w lesie. Dotarli do właścicielki
Trump miał molestować nastolatkę. Nowe szczegóły
Trump miał molestować nastolatkę. Nowe szczegóły
Tragedia w Kępicach. Auto wpadło do rzeki. Jedna osoba nie żyje
Tragedia w Kępicach. Auto wpadło do rzeki. Jedna osoba nie żyje