Donna Keogh po raz ostatni była widziana 28 kwietnia 1998 r. w Middlesbrough. Wiadomo, że w tamtym okresie podróżowała również do Leeds. Od dnia zaginięcia nie nawiązała kontaktu z bliskimi.
Jak podaje BBC, śledczy od lat są przekonani, że nastolatka została zamordowana wkrótce po swoim zniknięciu. Mimo wieloletnich poszukiwań i kolejnych etapów śledztwa jej ciała nigdy nie odnaleziono.
Drugie zatrzymanie w sprawie
Policja z hrabstwa Cleveland poinformowała, że w piątek, 3 lipca, rano zatrzymano 62-letniego mężczyznę w rejonie Manchesteru. Trafił do policyjnego aresztu, gdzie zostanie przesłuchany.
To już druga osoba zatrzymana w związku z tą sprawą w ostatnich miesiącach. Wcześniej funkcjonariusze aresztowali 64-letniego mężczyznę z okolic Leeds, również podejrzanego o zabójstwo. Obecnie pozostaje on na wolności za kaucją do czasu zakończenia prowadzonego postępowania.
"Rodzina żyje w nieznośnej niepewności"
Detektywi podkreślają, że mimo upływu 28 lat wciąż liczą na przełom. W ostatnich miesiącach prowadzili intensywne działania w rejonie Leeds, próbując odtworzyć okoliczności zaginięcia 17-latki. – Rodzina Donny żyje w nieznośnej niepewności od prawie 30 lat – powiedział detektyw Steven Chatterton.
Policjant przypomniał również, że ojciec zaginionej, Brian, zmarł niedawno, nie doczekawszy odpowiedzi na pytanie, co stało się z jego córką. – Nawet najmniejszy szczegół może być brakującym ogniwem – podkreślił śledczy, apelując do osób posiadających informacje o kontakt z policją lub anonimowy kontakt z organizacją Crimestoppers.
Śledztwo trwa od niemal trzech dekad
Sprawa zaginięcia Donny Keogh od lat pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych niewyjaśnionych spraw w Wielkiej Brytanii, jak w Polsce sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek. W 2015 r. policja oficjalnie przeprosiła rodziców nastolatki za sposób prowadzenia pierwotnego śledztwa. Teraz śledczy mają nadzieję, że kolejne zatrzymanie przybliży ich do wyjaśnienia, co wydarzyło się z nastolatką niemal 30 lat temu.