Zosia wypadła z 11. piętra. "Wszystko idzie w dobrym kierunku"

Stan pięcioletniej Zosi, która 5 czerwca wypadła z okna mieszkania na 11. piętrze bloku przy ul. Wiejskiej we Włocławku, wyraźnie się poprawił - podaje "Dzień dobry Włocławek". Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy oceniają go jako dobry i stabilny; leczenie ma wchodzić w końcową fazę.

Matka usłyszała zarzuty.Matka usłyszała zarzuty.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Do zdarzenia doszło przed południem 5 czerwca w wieżowcu na osiedlu Południe we Włocławku, przy ul. Wiejskiej. Pięciolatka wypadła z okna mieszkania na 11. piętrze. Mimo wysokości upadku dziecko przeżyło.

Ratownicy przywrócili funkcje życiowe, a następnie dziewczynkę przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do bydgoskiego szpitala. Po upadku Zosia miała liczne obrażenia, w tym złamania kości, a przez wiele dni jej stan określano jako bardzo ciężki.

Pod koniec czerwca dziewczynkę przeniesiono z oddziału intensywnej terapii na chirurgię dziecięcą. Teraz szpital przekazuje jeszcze bardziej optymistyczne wieści o przebiegu leczenia.

Stan dziewczynki jest uznawany przez lekarzy jako dobry, stabilny. W najbliższym czasie, jeżeli nie wystąpią jakieś nowe okoliczności, będziemy kończyć proces leczenia. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Lekarze są dobrej myśli - przekazała Marta Laska, rzeczniczka prasowa Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy w rozmowie z "Dzień dobry Włocławek".

Z informacji szpitala wynika też, że Zosia nadal pozostaje pod opieką specjalistów. Zespół medyczny prowadzi kontrolne konsultacje i obserwuje efekty terapii, zanim proces leczenia zostanie formalnie zakończony.

Równolegle z leczeniem dziewczynki trwa postępowanie dotyczące okoliczności wypadku. Prokuratura przedstawiła zarzuty 21-letniej matce dziecka. Śledczy zarzucają jej narażenie córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Według ustaleń, w chwili zdarzenia kobieta miała być pod wpływem alkoholu i marihuany.

Wobec 21-latki zastosowano środki zapobiegawcze. Wśród nich wymieniono dozór policji, obowiązek informowania o zmianie miejsca pobytu oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do babci dziewczynki.

Wybrane dla Ciebie