"Wyrzucił mnie z pokoju bez żadnego powodu". Policjanci pojawili się pod hotelem
To miała być zwykła interwencja — wezwanie przed jeden z hoteli w Krynicy Morskiej, z pozoru rutynowa sprawa. Na policjantów czekał tam zdenerwowany mężczyzna, który twierdził, że właściciel obiektu wyrzucił go z hotelu, mimo że od czterech dni tam pracował i nocował. 'Wyrzucił mnie z pokoju bez żadnego powodu. Ma jakieś chore jazdy" — żalił się funkcjonariuszom. Szybko jednak okazało się, że sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż mogło się wydawać. W tle konfliktu między pracownikiem a właścicielem pojawił się bowiem wątek zniknięcia portfela. Jak potoczyła się ta nietypowa interwencja "Policjantów z sąsiedztwa"? Zobacz więcej w Telewizji WP.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.