Zrobił im zdjęcie. Chwilę później cała piątka utonęła. Tragedia w USA

Mieli spędzić spokojne popołudnie nad rzeką. Kilka minut później wszyscy nie żyli. W rzece Scioto w amerykańskim stanie Ohio utonęło pięcioro dorosłych, którzy kolejno wchodzili do wody, próbując ratować bliską osobę. Chwilę przed tragedią przepływający łodzią mężczyzna zrobił im zdjęcie. Dziś fotografia uznawana jest za ostatni kadr przedstawiający całą grupę żywą

.Zrobił im zdjęcie. Chwilę później cała piątka utonęła. Tragedia w USA
Źródło zdjęć: © Facebook, Google Maps
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Pięcioro dorosłych zginęło w niedzielę w rzece Scioto w Ohio, gdy jedna osoba zaczęła tonąć, a kolejne wchodziły do wody, by ratować innych.
  • Świadek, pływający łodzią po rzece, twierdzi, że mógł zrobić ostatnie zdjęcie grupy żywej.
  • Władze Hondurasu potwierdziły, że cztery z pięciu ofiar to obywatele tego kraju; sprawę badają służby w USA.

Wszystko wydarzyło się nad rzeką Scioto w pobliżu miejscowości Powell w stanie Ohio. Grupa pięciu dorosłych wybrała się tam na ryby wraz z dziećmi. Nic nie wskazywało na to, że rodzinny wypoczynek zakończy się śmiercią wszystkich dorosłych osób.

Według śledczych dramat rozpoczął się, gdy jedna z osób weszła do wody i zaczęła mieć problemy z utrzymaniem się na powierzchni. Pozostali bez chwili wahania ruszyli z pomocą. Niestety sami znaleźli się w niebezpieczeństwie. Zamiast jednej osoby tonącej, w nurcie znalazło się pięcioro ludzi, których nie udało się uratować.

Szczególnie poruszająca okazała się historia Marcusa L. Martina, pastora i doświadczonego motorowodniaka.


WIDEO
Tak Lewandowski ocenił debiut. "Praktycznie niemożliwe"


Mężczyzna przepływał w pobliżu łodzią i zwrócił uwagę na grupę stojącą po pas w wodzie. Zrobił im zdjęcie, nie przypuszczając, że będzie to prawdopodobnie ostatnia fotografia wykonana przed tragedią.

Na fotografii widać dorosłych z wędkami stojących w rzece. Na brzegu znajdują się również dzieci, które towarzyszyły grupie podczas wyprawy. To właśnie one później zostały same po śmierci swoich opiekunów.

Uważam, że zdjęcie, które zrobiłem, mogło być ostatnim zdjęciem, na którym byli jeszcze żywi - powiedział, cytowany przez AP. Dodał też, że rozważał ostrzeżenie osób w wodzie, ale obawiał się wywołania dużych fal, ponieważ w pobliżu były inne łodzie.

Tragedia w USA. Dzieci zostały bez rodziców

Służby odnalazły ciała dwóch kobiet jeszcze tego samego dnia. Trzech mężczyzn wydobyto z rzeki następnego dnia. Cztery z pięciu ofiar były obywatelami Hondurasu. Wśród nich znajdowały się dwa małżeństwa. Jedno z nich to Jose Mario Pineda Dias (33 lata) i Marina Suyapa Regalado (28 lat).

Media w USA informowały też o drugim małżeństwie: Miguelu Angelu Guerrze i Carmen Idalii Larze Ferrer, obojgu w wieku 33 lat. Honduraskie MSZ miało przekazać, że współpracuje z władzami USA, by sprowadzić ciała do Hondurasu oraz wspierać dzieci, które pozostały w Stanach Zjednoczonych.

Pamiętam, jak uczono mnie, że ten teren jest dość niebezpieczny - ze względu na strome zbocza i nagły uskok prowadzący wprost do rzeki - dodał pastor.

Śledczy przypominają, że ratowanie tonącej osoby bez odpowiedniego przygotowania jest niezwykle niebezpieczne. W takich sytuacjach bardzo często dochodzi do kolejnych utonięć, gdy osoby próbujące pomóc same tracą siły lub zostają wciągnięte pod wodę.

Wybrane dla Ciebie