Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
Karolina Sobocińska
|

"Kaju Godek, możesz być z siebie dumna". Rodzice odpowiadają lekarce

310
Podziel się:

Niedawno pisaliśmy o tragicznej historii porodu pani Magdaleny. Kobieta w 20 tygodniu ciąży dowiedziała się, że jej dziecko ma ciężką wadę genetyczną i może umrzeć tuż po porodzie, co niestety się stało. Teraz o2.pl udało się skontaktować z rodzicami dziecka. Apelują o to, by każdą kobietę z zagrożoną ciążą otoczyć taką opieką, jaką sami dostali.

"Kaju Godek, możesz być z siebie dumna". Rodzice odpowiadają lekarce
Kaja Godek winna dramatu rodziców? Oni sami przedstawiają inną wersję (Facebook, Instagram)

Jest to historia bez happy-endu. W 20 tyg. ciąży pani Magdalena i pan Daniel dowiedzieli się, że ich córeczka ma ciężką wadę genetyczną i prawdopodobnie nie przeżyje porodu. Jak sami przyznają, był to dla nich ogromny szok.

Udało nam się skontaktować z rodzicami maleńkiej Anastazji, która zmarła 3 czerwca, pół godziny po porodzie. Poród był trudny. Nie obyło się bez komplikacji. Dziecko miało zbyt dużą główkę, więc lekarze musieli naciąć krocze pani Magdaleny.

Niestety kobiecie pękła szyjka macicy. Trzeba było ją zszywać. Po 14 dniach wyciągnięto ze środka 12 pełnych szwów chirurgicznych z węzłami. To oznacza, że szycie było źle wykonane, przy użyciu nieodpowiednich materiałów.

Tragiczna historia początkiem zmian?

Sprawa trafiła do mediów z powodu wypowiedzi pani doktor, znanej w mediach społecznościowych jako "Położnik bez lukru". W swoim poście lekarka napisała gorzko: "Kaju Godek, możesz być z siebie dumna".

Wspaniałomyślny TK odebrał Jej szansę na zakończenie ciąży. A nie każda kobieta ma w sobie siłę i zasoby finansowe na wyjazd za granicę. Była silna i dumna. Powiedziała, że da radę. Urodzi i pochowa dziecko - relacjonowała lekarka.

I tutaj wszystko się komplikuje. Bo pani Magdalena i pan Daniel, choć darzą ogromną sympatią i szacunkiem panią doktor, nie chcieli, by ta historia została przedstawiona w ten sposób.

Rodzice dziecka przeżyli trudne chwile. Mówią jednak, że gdyby mieli jeszcze raz dokonać wyboru, zrobiliby dokładnie tak samo.

To był szok, ale od początku wiedzieliśmy, że chcemy, by nasza córeczka się urodziła. Daliśmy jej wszystko, co mogliśmy, choć była z nami tak krótko - mówi pani Magdalena w rozmowie z o2.pl.

Rodzice dziewczynki przyznają, że ich położenie byłoby trudniejsze, gdyby nie to, że zostali otoczeni doskonałą opieką lekarską. Otrzymali od lekarzy ogrom empatii i wsparcia, tak potrzebnego w takich sytuacjach.

Teraz zależy im, by pomóc innym. Choć stracili ukochane dziecko, apelują o to, by kobiety i rodziny, które znajdą się w podobnej sytuacji, również otrzymały takie wsparcie.

Wiele osób nie zdecydowałoby się na aborcję w takich sytuacjach, gdyby dostały tyle cennych informacji, troski i ciepła od swoich lekarzy - mówi pan Daniel.

Jest jeszcze jedno światełko w tunelu. Pani Magdalenie i panu Danielowi zależy na tym, by ich historia zmotywowała lekarzy do większej świadomości w sprawach szycia kobiet, nie tylko przy tego typu porodach. Wierzą, że to pozwoliłoby kobietom czuć się bezpieczniej, nawet w trudnych sytuacjach.

Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(310)
Gina
7 miesięcy temu
No cóż oni chcą tak a inni rodzice chcą inaczej czyli ciągle chodzi o wolny wybór tak jak na całym cywilizowanym świecie
Patriota
7 miesięcy temu
Lekarze to biała mafia, liczy się tylko kasa.
123
7 miesięcy temu
Pezecież opis pani dr dotyczył błędów kolegów z innego szpitala (bo w jej placówce niebyło miejsca),co z tym ma wspólnego TK? Bądźmy obiektywni. Źle wykonano zabieg naxięcia i szycia. Tak wybrzmiał wpis p.dr. Choć zapewne miało być unaczej, bo narracja była ukierunkowana na brak możliwości aborcjì. Najzwyczjniej luki w edukacji medyków tu zawiniły. Może też tendencyjnie(nie generalizuję), ale stweierdzę, że im większe niedouczenie (nie tylko medyczne) tym glośniejszy szum medialny pseudoekspertów, a zawodowo brak odpowiedzialności powszechny!!!
Gaja
7 miesięcy temu
Po przeczytaniu chciałam coś napisać, ale ten artykuł pozostawiam bez komentarza, brak słów.
Odpowiedz123
7 miesięcy temu
Ludzie nie zawsze lekarze mają rację co do płodu sam mam kuzyna ,który już żyje 27lat ,a wczasów ciąży jego matce proponowano aborcję bo dziecko ma taką wadę serca ,że nie przeżyje nawet miesiąca ,a jednak kuzyn przeżył to fakt ,że miał potem operację serca wiele razy ,a obecnie ma rozrusznik serca,ale żyje ma żonę i dwoje zdrowych dzieci ,a więc dajmy ludziom wybór czy chcą donosić taka ciążę czy też nie i nie sączmy jadu ani na zwolenników aborcji ani na przeciwników.
Oby prawda
7 miesięcy temu
No widzicie! Pani świadomie chciała urodzić! A Wy tylko szczujecie Panią Godek. I ten tytuł, niby co Godek ma z tym wspólnego???
JaaaaAA
7 miesięcy temu
Ta Pani beż lukru sączy jadem na wszystkie strony
Lucyfer
7 miesięcy temu
Na nią piekło już czeka
el-ka
7 miesięcy temu
K.G nie jesteś lekarzem,a wypowiadasz się w temacie na którym się nieznsz.
el-ka
7 miesięcy temu
To egoizm. Nie obchodzi ich cierpienie bezbronnego dziecka,tylko chec zobaczenia tej istotki.
Pytam
7 miesięcy temu
Czemu to coś jeszcze nie w tworkach
Xyz
7 miesięcy temu
Ta osoba jest ze zdrowiem na bakier
no i co
7 miesięcy temu
dZadziwiające jest to że tacy ludzie jak ta lekarka kierują się schizofrenicznymi pobudkami, bo mówiąc źle o tych co chcą aby dzieci się rodziły jednocześnie chcą aby rodzice postradali zmysły, tak dobrze czytacie, wyobraźcie sobie że Ci rodzice zabijaja dziecko a chcą aby ono się urodziło, chcą aby usłyszeć głos dziecka, zmuszenie takich rodziców do aborcji jest prostą drogą do zaburzeń psychicznych
Lord Vader
7 miesięcy temu
Zdjęcia Kai Godek mogłyby być rozdawane facetom jako środek antykoncepcyjny. Po spojrzeniu na nią nikomu nie drygnie przez tydzień.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić