Nie chciała kupić Thermomixa na komunię. Szwagierka nie darowała

Zbliżający się okres Pierwszej Komunii Świętej to dla wielu osób czas gorączkowego poszukiwania prezentów dla dzieci przystępujących do sakramentu. Pomysłowość niektórych rodziców może jednak zaskakiwać, o czym przekonała się jedna z mieszkanek Warszawy.

Pierwsza komuniaNiektóre prośby o prezenty na Pierwszą Komunię Świętą mogą zaskoczyć.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Zbliżający się sezon komunijny oznacza dla wielu osób prawdziwy ból głowy. Czasy, w których kupno roweru, hulajnogi czy złotej pamiątki traktowano jak godny uwagi prezent, już dawno odeszły do lamusa. Teraz kupno pierwszokomunijnego prezentu wymaga większej kreatywności i - co za tym idzie - także większych nakładów finansowych.

Nic więc dziwnego, że temat prezentów na Pierwszą Komunię Świętą wzbudza sporo emocji. Dziś już nikogo nie dziwi widok podarku w postaci nowego laptopa czy kilku tysięcy złotych w kopercie. Czasami jednak rodziców ponosi ułańska fantazja.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Idziesz na komunię lub wesele? Przygotuj się na kontrolę

Zaskakująca odpowiedź na pytanie o prezent. Kuriozalna prośba

Przekonuje o tym list wysłany przez mieszkankę Warszawy do portalu edziecko.pl. Chrześnica kobiety w tym roku przystępuje do tego sakramentu - kobieta jest zdziwiona, że przygotowania do uroczystości po nabożeństwie tak bardzo pochłaniają jej szwagierkę i brata:

Jak patrzę na to, co wyprawiają podczas przygotowań do komunii mojej chrześniaczki Marysi, to nie wiem, czy ja ich tak nie znałam, czy naprawdę tak się zmienili. Przyjęcie jest przygotowywane zgodnie z ideą 'zastaw się, a postaw się', ma być na bogato i tak, żeby wszyscy zazdrościli - twierdzi kobieta.

Prawdziwym zaskoczeniem była jednak dla niej rozmowa o potencjalnym prezencie dla chrześnicy, Marysi. W tym wypadku jej rodzina puściła wodze fantazji:

Myślałam, że kupię Marysi jakąś ładną biżuterię, ze złota, to będzie piękna i wartościowa pamiątka. I zaczęłam z nią o tym rozmawiać. Zapytałam szwagierkę co o tym myśli, a ona bez chwili zastanowienia rzuciła hasło: Thermomix! Wyobraźcie sobie moją minę, ja ją zapytałam, że ale co Thermomix? (...) i zaczyna tłumaczyć, że Marysia tak lubi gotować, to na pewno jej i w ogóle im się przyda - opowiada wzburzona warszawianka.

Kobieta od razu odmówiła, przekazując, że nie ma zamiaru wydawać tak dużej kwoty na prezent. Szwagierka jednak nie ustępowała:

Dodałam, że niestety, ale nie stać mnie na wydanie 5 tys. zł., a moja szwagierka, że mogę wziąć na raty i dalej się upiera, że będą z Marysią mogły wspólnie gotować itp. W końcu się zirytowałam i powiedziałam, że to chyba prezent dla niej, a nie córki, to się wielce oburzyła - konkluduje kobieta.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni