Nie żyje st. post. Weronika Hanyżewska. Policjantka miała 25 lat
Z ogromnym smutkiem środowisko policyjne przyjęło wiadomość o śmierci starszego posterunkowego Weroniki Hanyżewskiej – 25-letniej funkcjonariuszki Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu. Informację o jej odejściu przekazała 2 czerwca za pośrednictwem mediów społecznościowych Lubuska Policja.
W tych trudnych chwilach policjanci i pracownicy Policji łączą się w bólu z rodziną oraz bliskimi zmarłej funkcjonariuszki. Wyrazy współczucia przekazali Komendant Wojewódzki Policji w Gorzowie Wielkopolskim inspektor Jerzy Czebreszuk oraz Komendant Powiatowy Policji w Międzyrzeczu młodszy inspektor Ewa Rotarska.
Walka do samego końca
Starszy posterunkowy Weronika Hanyżewska przez ostatnie miesiące zmagała się z ciężką chorobą. Jak podkreślają współpracownicy, do ostatnich chwil wykazywała się ogromną siłą, determinacją i wolą walki o zdrowie.
Wielu wierzyło, że uda jej się wrócić do codziennej służby i obowiązków, które wykonywała z pełnym zaangażowaniem. Przez cały czas mogła liczyć na wsparcie koleżanek i kolegów z formacji, którzy nie tracili nadziei na jej powrót do zdrowia.
Profesjonalizm i służba drugiemu człowiekowi
Na co dzień Weronika Hanyżewska zajmowała się prowadzeniem spraw związanych z wykroczeniami. W służbie była ceniona za profesjonalizm, odpowiedzialność i sumienność.
W pamięci osób, które miały okazję z nią współpracować, pozostanie jako funkcjonariuszka odważna, życzliwa i zawsze gotowa nieść pomoc. Jej empatia i otwartość szły w parze z wysokimi standardami zawodowymi, a codzienna służba była wyrazem troski o bezpieczeństwo innych.
Każda podejmowana interwencja, każda decyzja i każdy dzień w mundurze były świadectwem oddania społeczeństwu oraz policyjnej przysiędze.
Nie żyje policjant po wypadku w Piasecznie
To nie jedyna śmierć młodego policjanta w ostatnim czasie. W Piasecznie (woj. mazowieckie) zginął policjant jadący motocyklem. Do śmiertelnego wypadku doszło na ul. Puławskiej, a sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Piasecznie.
Pierwsze doniesienia o tragedii opisywały wypadek motocyklisty, który nie przeżył zderzenia z samochodem osobowym. Później Komenda Stołeczna Policji potwierdziła, że ofiarą był policjant, który w chwili zdarzenia nie pełnił służby.
Do wypadku doszło 29 maja. Kierująca oplem miała rozpocząć zmianę pasa ruchu, a jadący za nią motocyklista uderzył w tył auta. Mimo reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.