Popularny kosmetyk ma chronić, a może szkodzić

Gdy zbliża się lato, a wraz z nim słońce zaczyna coraz mocniej przygrzewać, od razu chwytamy po krem do opalania. Niewątpliwie każdy dermatolog czy kosmetolog radzi, aby nie zapominać o ochronie ciała przed słońcem. Jak się okazuje, należy bardziej zwrócić uwagę taki krem, by nie spowodować sobie więcej szkody, niż pożytku.

krem do opalaniaKrem do opalania może być czasem toksyczny.
Źródło zdjęć: © 123RF
oprac.  JKY

Według najnowszych badań, kremu do opalania lepiej nie stosować do tzw. ostatniej kropli w opakowaniu. Zgodnie z doniesieniami medycznymi, produkt bywa mocno toksyczny, dlatego lepiej wymienić kosmetyk na nowy. O co konkretnie chodzi?

Krem do opalania w świetle nowych badań

Wielu lekarzy wręcz apeluje do plażowiczów i nie tylko, aby nie zapominali o codziennym używaniu kremu do opalania – dobry filtr pomaga chronić i przy okazji pielęgnować wrażliwą skórę. Często jednak zdarza się, że na koniec wakacji chowamy produkt do szafy i czekamy na kolejną okazję, aby go użyć.

Badania opublikowane na łamach prestiżowego magazynu "Chemical Research in Toxicology" wykazują, że nie powinniśmy używać produktów do opalania dłużej niż przez jeden sezon. Naukowcy sugerują, że używanie tych opakowań kosmetyków nawet przez kilka lat może nam poważnie zaszkodzić.

Przede wszystkim eksperci zajęli się kosmetykami do opalania popularnych marek drogeryjnych oraz aptecznych. Miały one w składzie oktokrylen, czyli chemiczny filtr UV – jego zadaniem jest pochłanianie promieniowania słonecznego, a także chroni produkt przed zepsuciem. Jednocześnie składnik ten może podrażniać skórę.

Z czasem jednak substancja może wytrącać benzofenon – w wielu krajach ten składnik jest zakazany, bo negatywnie wpływa na środowisko. Udowodniono nawet, że jego niewielkie stężenie w wodzie odpowiada za obumieranie rafy koralowej oraz alg. Niestety sprzyja on także większemu ryzyku wystąpienia nowotworów.

To nie koniec. Badacze przekonują, że wspomniany benzofenon, który znajduje się w starych kremach do opalania, cały czas działa. Może odpowiadać za zapalenie skóry, pokrzywkę, ciężką reakcję alergiczną czy obrzęku górnych dróg oddechowych. Dlatego też naukowcy przypominają, aby dobrze sprawdzać datę ważności, jaka została umieszczona na opakowaniu kosmetyku. Kremy do opalania szybko wchłaniają się w głąb ciała, więc lepiej dmuchać na zimne.

Dr Konstanty Szułdrzyński o niepożądanych odczynach poszczepiennych po szczepionce AstraZeneca

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"