Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. KSA
|

"Wyżywali się na mnie". Weronika Rosati o nauce w łódzkiej filmówce

224
Podziel się:

Afera wokół łódzkiej filmówki staje się coraz głośniejsza. Do grona byłych absolwentów otwarcie mówiących, jak wykładowcy traktowali swoich uczniów, dołączyła Weronika Rosati.

"Wyżywali się na mnie". Weronika Rosati o nauce w łódzkiej filmówce
Weronika Rosati (AKPA)

Weronika Rosati rozpoczęła karierę aktorką już jako dziecko i od samego początku czuła, że chce nie tylko występować przed kamerą, ale również zdobyć wykształcenie aktorskie.

W związku z tym złożyła papiery do najbardziej prestiżowej szkoły filmowej w Polsce, czyli do tzw. łódzkiej filmówki. Udało jej się dostać za pierwszym razem, ale czas, który tam spędziła, znacząco różnił się od wyobrażeń.

Weronika Rosati o szkole filmowej

"Oprócz prawdziwych, profesjonalnych pedagogów, trafiłam również na takich, którzy mieli nikłe doświadczenie zawodowe, zastraszali swoimi poniżającymi metodami nauczania. Zamiast szacunku do nich czułam ogromny lęk (...). Podcięli mi skrzydła" - wyznała.

W każdą niedzielę na początku roku emitowany był serial Ryszarda Bugajskiego z Weroniką Rosati w jednej z głównych ról. Wbrew pozorom aktorka nie czuła się dumna.

"W każdy poniedziałek modliłam się, by wydarzył się cud, bym nie musiała iść na zajęcia i wysłuchiwać złośliwej krytyki mojego udziału w tym serialu i upokarzających komentarzy ze strony profesor Ewy Mirowskiej" - dodała aktorka.

Weronika Rosati wspomina, że niektórzy wykładowcy mieli znęcać się nad studentami również fizycznie. Jednemu z kolegów rzekomo kazano stać na scenie bez ruchu przez wiele godzin.

Rosati miała paść również ofiarą gnębienia ze strony niektórych studentów.

"Ja wyjątkowo byłam ulubienicą fuksujacych, bo nazwisko, bo role, bo prasa itd. Pamiętam tych najpodlejszych do dziś, czasem migają mi w epizodach w reklamach. Mam ciarki do tej pory na plecach, gdy widzę ich twarze" - zapewnia.

Aktorka wyznaje, że z trudem radziła sobie psychicznie podczas nauki w szkole filmowej w Łodzi, dlatego postanowiła wyjechać z kraju.

"Uciekłam. Dosłownie. Pod pretekstem urlopu dziekańskiego, by grać w serialach i filmach. Uciekłam na drugi koniec świata do szkoły Lee Strasberg Institute w Nowym Jorku. Niebo a ziemia!" - podkreśla.

Aktorka jednocześnie zapewnia, że wspiera całym sercem wszystkich, którzy mieli odwagę głośno powiedzieć, co ich spotkało w łódzkiej filmówce.

Zobacz także: Jak powstaje reklama kosmetyków Merz Spezial?
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
WP Kobieta
KOMENTARZE
(224)
we to onka
rok temu
Pani Weronika przypomniała sobie co było w filmówce - musi zaistnieć w każdym wydarzeniu. Lepiej niech się nie wypowiada . Nie budzi ani sympatii ani współczucia. popularność z pomocą kolejnych bardziej lub mniej znanych Panow. Są fajniejsze mądrzejsze aktorki.
Polka
rok temu
Hahahaha i teraz się obudziła zaczynając o tym mówić jak afera wyszła..... 🙈 🙈 🙈
Late
rok temu
W dzisiejszych czasach studenci to ciepłe kluchy... Niestety wykładowcy jak byli studentami byli tacy sami... Nie ma autorytetów...
macnow
rok temu
Wydaje mi sie że elementy mobingu i poniżania są na każdej wyższej uczeni. Ja mam 37 lat kończyłem polibude i też od niktóych wykładowców słyszałem rózne rzeczy. Na szczeście kierownik katedry był OK i za taki achowania blokował awanse np:nie dawał doktoratu. Ale np za "bujanie" się na krześle podczas labolatorium z elektrotechniki gdzie na podłodze była gumowa wykładzina można było usłyszeć " I co Pan robi ? Dziurę pan w gumie zrobi. A co jest wynikiem dziury w gumie ? Pan jest wynikiem dziury w gumie. Lub "Słyszy Pan ? Co ? Stukot mszyn ? To Panu mudur do woja szyją :). Byłem też świadkiem sceny jak kolo podczas egzaminu usłyszał od prowadzącego że on tu się męczy a żona w domu jęczy. Kolo nie wytrzymał i odepchnął pseudo profesora ale na szczęcie nie usunęli go z uczelnii. Pozdro
tofik
rok temu
Po Socjologii, Teologi,Dziennikarstwie, AWF ,ASP i Szkółach aktorskich przyznawanie tytułu magistra to zbrodnia.Poziom nauczania jest tak niski że w dobrych liceach, gimnazjach jest wyższy.
tak tak !
rok temu
Np. Szczur nie miał tych problemów jak trzeba było dawać to dawał i dlatego wystąpił w filmie bo talentu to on nie ma !
Aktorka ?
rok temu
To ta co z Harvey'em sie prowadzala ? hehehe
litości
rok temu
Stary musiał mocno smarować , że z nią dali rady :)
csbomambana
rok temu
Wcale się nie dziwię! Werka zawsze jest poszkodowana i puerwsza tam gdzie się cokolwiek dzieje coby zaistnieć. Czemu nie zrobiła niczegi wcześniej w tej sprawie?
student_pwst
rok temu
Zjawisko chamstwa i mobbingu w szkołach czy na uczelniach jest tak powszechne, że uznano je za element wychowawczy, który zaczął stanowić integralny sposób przystosowania ucznia, studenta do życia. Niestety, ale powszechne przyzwolenie na stosowanie tych patologicznych metod, doprowadziło w sposób naturalny do swoistego automatyzmu w reprodukcji chamów i frustratów z tytułami naukowymi.
cyklop
rok temu
Trzeba zaistnieć jak na razie o babie przycichło. Choćby kosztem Nauczycieli.
Esterka
rok temu
Plotkowano, że Rosati związała się z partnerem starszym o ponad 40 lat tylko po to, by załatwił jej ciekawe role
...
rok temu
wercia, ciebie akurat nikt nie musiał nakłaniać do rozdziawiania ust..
...
rok temu
wercia, ciebie akurat nikt nie musiał nakłaniać do rozdziawiania ust..
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić