Zmarła 90 lat temu. Podczas ekshumacji dokonano zaskakującego odkrycia

W lipcu minęło 90 lat od śmierci Marii Skłodowskiej-Curie. Odkrycia, jakich dokonała wraz z mężem, przyniosły rewolucję m.in. w obszarze medycyny. Jednak miały one swoją cenę. Zdrowie naukowczyni w wyniku wielokrotnego narażania na działanie promieniotwórczych pierwiastków zostało zrujnowane. Po latach okazało się również, iż jej ciało było tak radioaktywne, że pochowano je w trumnie wyłożonej ołowiem.

Ciało Marii Skłodowskiej-Curie było tak radioaktywne, że pochowano je w trumnie wyłożonej ołowiem.   Ciało Marii Skłodowskiej-Curie było tak radioaktywne, że pochowano je w trumnie wyłożonej ołowiem.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Paulina Antoniak

Maria Skłodowska-Curie zmarła 90 lat temu, 4 lipca 1934 r., w wieku 66 lat. Przypomnijmy, że naukowczyni jako pierwsza kobieta zdobyła Nagrodę Nobla i jako jedyna otrzymała to wyróżnienie w dwóch różnych dziedzinach. W 1903 r. z fizyki za badania nad promieniowaniem i w 1911 r. z chemii, za wyizolowanie radu.

Odkrycie polonu i radu, którego dokonała wraz z mężem w 1898 r., uznawane jest za jeden z dwóch epokowych momentów dających początek nowoczesnej walce z rakiem (obok odkrycia promieni X, dokonanego przez Roentgena).

Z biegiem czasu Maria Skłodowska-Curie coraz bardziej podupadała na zdrowiu. W 1934 roku wykryto u niej zaawansowaną chorobę popromienną i niedokrwistość aplastyczną, czyli rzadką chorobę krwi, pojawiającą się, gdy szpik kostny nie jest w stanie wytworzyć wystarczającej liczby nowych krwinek. Uczona zmarła 4 lipca 1934 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Maria Skłodowska-Curie (2017)

Ciało Skłodowskiej-Curie było tak radioaktywne, że jej trumnę wyłożono ołowiem

Kiedy Maria Skłodowska-Curie zmarła, jej ciało było tak radioaktywne, że musiała zostać pochowana w wyłożonej ołowiem trumnie. Prawda wyszła na jaw w 1995 r., kiedy przenoszono jej szczątki do paryskiego Panteonu.

W pobliżu grobu Marii Skłodowskiej-Curie poziom promieniowania nie odbiegał od normy, ale kiedy go otwarto, nieznacznie wzrósł. Jak podaje portal Uniladtech.com, początkowo trumna Marii Skłodowskiej-Curie wydawała się być wykonana z drewna, po otwarciu okazało się jednak, że wyłożono ją warstwą ołowiu o grubości ok. 2,5 milimetra.

Mimo że minęło 90 lat od śmierci Marie Skłodowskiej-Curie, jej szczątki wciąż pozostają radioaktywne.

Według Journal of British Society for the History of Radiology, Skłodowska-Curie w późniejszym życiu podjęła kroki, aby ograniczyć narażenie na promieniowanie. W związku z tym naukowcy uważają, że śladowe ilości radu znalezione w jej szczątkach nie byłyby wystarczające, aby komukolwiek zaszkodzić.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach