Kamil Niewiński| 

Tak odśnieżył auto. Funkcjonariusze dali mu najwyższy możliwy mandat

171

Policja ze Złotoryi zatrzymała podczas nocnego patrolu kierowcę, który przez śnieg praktycznie nie był w stanie widzieć tego, co dzieje się na drodze. Mężczyzna nie wydawał się tym zbytnio przejęty. Słono jednak za to zapłacił.

Tak odśnieżył auto. Funkcjonariusze dali mu najwyższy możliwy mandat
Kierowca jechał nocą z niemal nieodśnieżoną szybą (Materiały prasowe, KPP Złotoryja)

W miesiącach zimowych odpowiednie przygotowanie naszego samochodu do drogi jest niezwykle ważne. W taki sposób dbamy nie tylko o bezpieczeństwo swoje, ale również naszych pasażerów i innych podróżujących po drogach. Bardzo istotne jest właściwe przyszykowanie auta od zewnątrz.

O ile bowiem całkowite odśnieżenie auta nie jest czymś obowiązkowym, należy pamiętać o kilku najważniejszych obszarach. Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem mamy obowiązek, by ze śniegu i lodu oczyścić przed ruszeniem szyby, lusterka, światła, tablice rejestracyjne oraz dach. Jeśli o to nie zadbamy, będziemy musieli liczyć się z niemałym mandatem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Śnieżyca zablokowała Madryt. Samochody utknęły na ulicy

Bardzo boleśnie przekonał się o tym mieszkaniec pow. złotoryjskiego w województwie dolnośląskim, który został zatrzymany przez tamtejszych policjantów. Wspomniany kierowca jest wręcz odzwierciedleniem wielu grzechów popełnianych przez wielu innych uczestników ruchu drogowego.

Nie widział prawie nic przez szybę. "Wykazywał lekceważący stosunek"

W trudnych warunkach (noc, ujemna temperatura i śnieg na drodze) mężczyzna ten jechał z zaledwie skrawkiem odsłoniętej szyby. Znaczna większość jej powierzchni, a także maska pokryte były śniegiem. Powiedzieć, że jazda w taki sposób to proszenie się o kłopoty, to jak nic nie powiedzieć. Dodatkowo zakryta była również tablica rejestracyjna, która musi być odśnieżona w celach weryfikacyjnych.

Mężczyzna prowadził auto, na którym znajdowała się warstwa śniegu. Zaśnieżona była niemal cała przednia szyba, część maski i tablica rejestracyjna. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie pośpiechem, a dodatkowo w rozmowie z policjantami wykazywał lekceważący stosunek do obowiązku właściwego przygotowania pojazdu do jazdy zimą - przekonała mł. asp. Dominika Kwakszys z Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi.

Policjanci nie mieli zbytnich skrupułów i w tej sytuacji zdecydowali się na sięgnięcie po maksymalny wymiar kary. Kierowca otrzymał bowiem mandat w wysokości aż 3 tys. złotych. Dodatkowo, by ruszyć w dalszą drogę, musiał wyczyścić auto ze śniegu. Ta nocna przejażdżka była więc wyjątkowo bolesna dla jego portfela.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić