Grozi mu 250 lat więzienia. Ron Jeremy idzie w zaparte

25 sierpnia Ron Jeremy ponownie stanął przed sądem i ponownie nie przyznał się do winy. Żarty się jednak skończyły. Mężczyźnie grozi do 250 lat pozbawienia wolności.

Ron Jeremy nie przyznał się do zarzucanych mu czynówRon Jeremy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów
Źródło zdjęć: © Getty Images | David McNew

Wszystko zaczęło się w 2020 r. To właśnie wtedy aresztowano aktora filmów porno, Rona Jeremy'ego. Od tamtego czasu gwiazdor siedzi w więzieniu, a kaucja wynosi 6,6 mln dolarów. Jeszcze niedawno postawiono mu 25 zarzutów. Z biegiem czasu wszystko się jednak zmieniło.

25 sierpnia odbyła się rozprawa, w trakcie której oskarżonemu postawiono kolejne zarzuty. Tym razem zgłosiło się 21 kobiet i dziewcząt. Najmłodsza ofiara Rona Jeremy'ego miała mieć 15 lat.

68-latkowi grozi obecnie 250 lat pozbawienia wolności. Mimo tego gwiazdor wciąż się nie przyznaje do zarzucanych mu czynów i utrzymuje, że jest niewinny. Jak podaje "The Guardian", obrońca Rona Jeremy'ego również podkreśla, że jego klient "nie popełnił żadnego z wymienionych przestępstw".

Już w 2020 r. Ron Jeremy utrzymywał, że jest niewinny. W poście na Twitterze napisał: "Nie mogę się doczekać, aż udowodnię swoją niewinność w sądzie. Dziękuję wszystkim za wsparcie". Większość internautów była zniesmaczona tym wpisem.

Zobacz także: Przestępstwa seksualne w show-biznesie. Przykładów nie brakuje

Wybrane dla Ciebie