Ksiądz radzi Lexy Chaplin w sprawie kolędy. "Możesz go zapytać czy ma ochotę"
Znana polska influencerka i youtuberka oraz zawodniczka freak-fightów wrzuciła na TikToka wideo, w którym podzieliła się licznymi wątpliwościami na temat wizyty duszpasterskiej w swoim domu. Ksiądz Sebastian Picur, znany z mediów społecznościowych duchowny, od razu ruszył jej z pomocą. Wszystko dokładnie wytłumaczył.
Lexy Chaplin to polsko-rumuńska youtuberka i frigh-fighterka. Brała udział w projekcie Team X (internetowa grupa influencerów, którą założył Stuart Burton). Kobieta regularnie publikuje filmiki na swoim koncie na TikToku. Tutaj śledzi ją ponad cztery miliony osób.
W jednym z wideo Lexy Chaplin podzieliła się swoimi licznymi wątpliwościami na temat kolędy. Zwróciła się do fanów z prośbą o wyjaśnienia. Youtuberce szybko ruszył z pomocą znany i lubiany kapłan - Sebastian Picur. - Powiem ci wszystko co i jak, po kolei - powiedział w filmie, który specjalnie nagrał dla Lexy Chaplin.
Aż wyleciała w powietrze. Horror na pasach. Pokazali nagranie
Ksiądz radzi Lexy Chaplin w sprawie kolędy. "Możesz go zapytać czy ma ochotę"
Influencerka wyznała, że już raz przyjmowała księdza podczas wizyty duszpasterskiej i wówczas ten zapisał ją do ksiąg parafialnych. Zastanawiała się, czy to oznacza, że w tym roku duchowny też ją odwiedzi. Jednak nie doczekała się jednoznacznej odpowiedzi.
Administracja Kościoła wygląda tak, że osoby mieszkające na terenie danej parafii są wpisywane do kartotek tej parafii - tłumaczył ks. Picur.
Następnie Lexy Chaplin podzieliła się wspomnieniem z przeszłości. Opowiedziała, że niegdyś jej babcia i mama uroczyście gościły kapłana. - Czy dalej robi się kolację dla księdza? - drążyła temat. Sebastian Picur nie miał najmniejszych wątpliwości i jasno oraz uczciwie postawił sprawę.
Nie trzeba żadnej kolacji. To nie jest wymóg, to wszystko jest dobrowolnie. Jak ktoś chce, to może poczęstować księdza filiżanką herbaty, kawy (...). Tak samo z jakimiś innymi daniami. Chyba, że masz ochotę zamówić Maka (McDonald's - przyp. red.) dla księdza, to możesz go zapytać czy ma ochotę na Maka - wyjaśniał duchowny.
Lexy Chaplin zastanawiała się również, ile włożyć do koperty. Tutaj duchowny zdobył się na mały żart. - Co do koperty, sprawa jest indywidualna. (...) Nie musisz księdzu dawać żadnej ofiary. (...) Możesz przeznaczyć złotówkę, a możesz... połowę z tego, co otrzymałaś np. z twojej najlepszej walki" - powiedział, a następnie żartobliwie puścił oko do kamery.