Księżna Charlene obchodzi 44 urodziny samotnie. Znowu nie wiadomo, gdzie jest

Życie księżnej Charlene, zwanej "najsmutniejszą księżną świata", jest pełne tajemnic. Ponownie wyjechała z Monako i w dniu swoich urodzin nie ma u jej boku dzieci i męża.

Ceremony Of The Sainte-Devote In MonacoMONACO, MONACO - JANUARY 27: Princess Charlene of Monaco and Prince Albert II of Monaco attend the Sainte Devote Ceremony on January 27, 2021 in Monaco, Monaco. Sainte Devote is the patron saint of The Principality Of Monaco and France's Mediterranean Corsica island. (Photo by PLS Pool/Getty Images)PLS PoolJeśli księżna cierpi na "wyczerpanie", dlaczego leczy się z dala od bliskich?
2021 PLS Pool
Basia Żelazko

Księżna Charlene to żona księcia Alberta z Monako. Niewierność księcia jest powszechnie znana, ma przynajmniej jedno nieślubne dziecko. Mówi się, że Charlene chciała od niego odejść już lata temu, ale do tego nie dopuścił. Wydarzenia z ostatnich miesięcy budzą kolejne pytania.

W maju 2021 roku księżna była w RPA, skąd pochodzi. Angażuje się w ochronę tamtejszych zagrożonych gatunków zwierząt. Odwiedzając ojczyznę, zapadła rzekomo na ciężką chorobę górnych dróg oddechowych i ucha, musiała poddać się operacji. Przez to nie mogła latać samolotem i wrócić do dzieci. Podróż drogą lądową przez Afrykę w czasie pandemii nie wchodziła w grę.

Tym samym księżna nie była obecna ani podczas urodzin dzieci (ma siedmioletnie bliźnięta: Jaquesa i Gabriellę) czy 10. rocznicy ślubu z Albertem. Mąż wraz z dziećmi odwiedził ją raz na kilka dni.

W listopadzie Charlene powróciła do Monako, ale po krótkim czasie znowu... zniknęła. Jedyne, czego dowiedziały się media, to to, że Charlene przebywa w jakimś europejskim kraju, gdzie poddana jest leczeniu. Co jej dolega? "Fizyczne i emocjonalne wyczerpanie" - twierdzą media.

Właśnie mija 44. rocznica urodzin pięknej Charlene. Na Instagramie udostępniła wideo przygotowane przez jej fundację. W trzyminutowym klipie widzimy zdjęcia z jej dawnych sukcesów pływackich, dzieci, chwile z mężem, spotkania z ważnymi osobistościami. Nie wiadomo jednak, gdzie świętuje swoje urodziny.

To, jak wiele w tej historii jest pytań bez odpowiedzi, pokazuje, jak wielka jest obsesja świata i mediów na punkcie... monarchii brytyjskiej. Żaden krok Windsorów nie może być niezauważony przez tabloidy, tymczasem księżna innego europejskiego kraju po prostu zapada się pod ziemię. Czy kiedyś dowiemy się prawdy?

Ostatnie spotkanie Diany przed śmiercią. Wspomnienie księżnej przed 60. rocznicą urodzin

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował