Muzyk nie wierzył w COVID-19. Właśnie zmarł

W mediach społecznościowych zawrzało. W wyniku powikłań po koronawirusie zmarł "Big Merv" Shields, członek neonazistowskiego zespołu Skrewdriver. Muzyk nie wierzył w istnienie COVID-19.

"Big Merv" Shields"Big Merv" Shields
Źródło zdjęć: © Twitter.com

W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o nagłej śmierci jednego ze sławnych muzyków. Chodzi dokładnie o "Big Merv" Shieldsa, członka neonazistowskiego zespołu Skrewdriver.

Mężczyzna zmarł w wyniku powikłań po COVID-19, w którego nie wierzył. Uważał, że zarówno wirus, jak i szczepionki to "spisek marksistowskiego Żyda".

W sieci zawrzało. Pod postem z informacją o jego śmierci pojawiła się fala komentarzy. Jest to także kolejna śmierć spowodowana koronawirusem osoby, która w istnienie wirusa nie wierzy. Przypomnijmy, że ostatnio w szpitalu zmarła zwolenniczka ruchu QAnon, która twierdziła, że "tylko idioci umierają na COVID".

Czy ta śmierć zmieni cokolwiek w myśleniu o koronawirusie? Oby zdarzenie przekonało niedowiarków, że COVID-19 jest naprawdę groźny.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie