Podróż zaczęła się koszmarnie. Anna Popek wyciągnęła z tego lekcję

Anna Popek słynie z tego, że jest bardzo wierząca. Właśnie wróciła z pielgrzymki do Libanu. Początek wyjazdu nie należał do udanych, jednak gwiazda uznała to za pierwszą lekcję na pielgrzymkowej drodze.

Anna PopekAnna Popek ze stoickim spokojem zniosła nieprzyjemny początek urlopu
Źródło zdjęć: © Instagram

Anna Popek od lat jest jedną z flagowych gwiazd TVP. Na próżno wiązać z nią skandale i kontrowersje. Chętnie natomiast relacjonuje w mediach społecznościowych swoje podróże.

Ostatnio pochwaliła się na Instagramie wyprawą do Libanu. Ale to nie były zwykłe wczasy, a pielgrzymka. Cała wyprawa została dokładnie zrelacjonowana.

Mogę Wam napisać o kulcie św. Charbela, do którego domu rodzinnego i grobu pielgrzymowaliśmy, mogłabym Wam napisać o św. Rafce, o pięknych nabożeństwach różańcowych, w których braliśmy udział co wieczór pod figurą Matki Bożej Patronki Libanu. Mogłabym napisać o ruinach starożytnych miast, które z zachwytem zwiedzałam, jak na przykład Baalbeck, którego fragment widać na zdjęciu. Ale opiszę Wam sytuację, do której doszło tuż po przylocie do Bejrutu - zaczyna swój wpis prezenterka.

Dramat w Bejrucie

Jak się okazuje, na początku wyjazdu nie było wcale tak kolorowo. Anna Popek opowiedziała o nieprzyjemnej sytuacji, której doświadczyli podróżnicy tuż po przylocie. Większość turystów zareagowała złością. Gwiazda i jej towarzysze przyjęli wszystko ze spokojem, a ich stoicyzm został wynagrodzony.

Otóż nasza kilkunastoosobowa grupa, zmęczona po nocnym locie, grupa ludzi w rożnym wieku - również starszych dotarła o 5 nad ranem do hotelu. A tam - niespodzianka! Hotel zamknięty, bowiem przybyliśmy za wcześnie. Wyobrażacie sobie, co się dzieje w takich sytuacjach?! Narzekanie, awantury, skargi i zażalenia. A moi współtowarzysze powiedzieli: skoro hotel zamknięty, to pójdziemy na spacer do Matki Boskiej, której sanktuarium było obok. Wróciliśmy po pół godzinie, hotel już na nas czekał a ja pomyślałam, że to pierwsza lekcja na tej pielgrzymkowej drodze. Było ich więcej w trakcie podróży, o czym napiszę innym razem. Dobrego dnia, pełnego wyrozumiałości dla innych i dla siebie - kontynuowała wpis.

Fani nie mogą doczekać się kolejnych zdjęć i relacji z tej podróży. Czy wszystkie będą utrzymane w tak refleksyjnym nastroju?

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie