oprac. Anna Wajs-Wiejacka| 

109 telefonów na pogotowie jednej nocy. A to dopiero początek lata

5

Fale upałów stanowią dla nas coraz większe zagrożenie. Rekordowo wysokie temperatury sieją spustoszenie na czterech kontynentach. Zgony w Europie i Azji liczone są już w setkach. A to dopiero początek lata, które może pobić ubiegłoroczny rekord.

109 telefonów na pogotowie jednej nocy. A to dopiero początek lata
Upały zbierają śmiertelne żniwo. Będzie jeszcze gorzej. (Agencja Wyborcza.pl, foto-wroclaw)

Fale upałów zbierają śmiertelne żniwo. Do tej pory zmarło już 577 osób pielgrzymujących do Mekki. Z informacji przekazanych przez AFP wynika, że przyczyną śmierci większości z nich była temperatura przekraczająca 51 st. C.

Z piekielnym upałem mierzą się Serbowie. Meteorolodzy prognozują, że w tym tygodniu temperatura sięgać tam będzie 40 st. C. Władze ogłosiły czerwony alert i zalecili mieszkańcom, aby ci nie wychodzili na zewnątrz.

Jak przekazuje Reuters, służba ratunkowe tylko w samym Belgradzie w ciągu nocy interweniowały 109 razy, a większość interwencji dotyczyła osób cierpiących na choroby serca i inne schorzenia przewlekłe. W sąsiedniej Czarnogórze, gdzie władze sanitarne również apelowały o unikanie słońca, dziesiątki tysięcy turystów szukało orzeźwienia na plażach wzdłuż wybrzeża Adriatyku.

W poniedziałek policja poinformowała, że ​​na greckiej wyspie Mathraki znaleziono ciało 55-letniego Amerykanina – to trzeci turysta, który zmarł w ciągu tygodnia. Trudna sytuacja jest nie tylko w Europie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Obrzeża Aten w ogniu. Władze ewakuowały mieszkańców

Według National Weather Service ponad 86 milionów osób w północno-wschodniej i środkowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych znalazło się w czwartek pod kopułą cieplną. W niektórych częściach amerykańskiego stanu Arizona, w tym w Phoenix, temperatura może osiągnąć 45,5 st. C.

Wysokie temperatury wywołują trudne do opanowania pożary. W stanie Nowy Meksyk dwa szybko rozprzestrzeniające się pożary wywołane piekielnym upałem zabiły dwie osoby. Ogień strawił obszar o powierzchni ponad 23 000 akrów i zniszczyły 500 domów.

Na każdym kontynencie temperatury biją rekordy

Gorąco jest też w Azji. W środę w New Delhi zanotowano najcieplejszą noc od co najmniej 55 lat. Indyjskie obserwatorium Safdarjung odnotowało o godzinie 1:00 w nocy temperaturę 35,2 st. C. Tamtejszy resort zdrowia przekazał w środę, że w okresie od 1 marca do 18 czerwca stwierdzono ponad 40 tys. przypadków udaru cieplnego i co najmniej 110 potwierdzonych zgonów.

Jednocześnie zaznaczono, że dokładne ustalenie liczby ofiar śmiertelnych fal upałów jest trudne. Większość autorytetów ds. zdrowia nie przypisuje zgonów upałowi, ale raczej chorobom zaostrzanym przez wysokie temperatury, takim jak problemy sercowo-naczyniowe. Dlatego też władze znacznie zaniżają liczbę zgonów spowodowanych upałem. Jak wskazuje Reuters, oznacza to pominięcie tysięcy, jeśli nie dziesiątków tysięcy zgonów.

Czeka nas rekordowe upalne lato?

Światowa Organizacja Meteorologiczna twierdzi, że istnieje 86 proc. szans, że w ciągu najbliższych pięciu lat zostanie pobity rekord ustanowiony przez 2023 rok, stając się najcieplejszym w historii. Obserwowane fale upałów stają się częstsze, intensywniejsze i dłuższe.

Według międzynarodowego zespołu naukowców z World Weather Attribution (WWA) średnio na całym świecie fala upałów, która w epoce przedindustrialnej występowałaby raz na 10 lat, teraz wystąpi 2,8 razy w ciągu 10 lat i będzie o 1,2 st. C. cieplejsza.

Naukowcy nie mają dla nas dobrych wiadomości. Podkreślają, że fale upałów będą się w dalszym ciągu nasilać, jeśli świat będzie nadal spalał paliwa kopalne. Według WWA, jeśli na świecie nastąpi globalne ocieplenie o 2 st. C. fale upałów wystąpią średnio 5,6 razy w ciągu 10 lat i będą o 2,6 st. C. wyższe.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić