Burze i powodzie pustoszą Chiny. Rośnie liczba ofiar

Co najmniej 15 osób zginęło po burzach, tornadach i powodziach w Chinach. Jak podaje PAP, 17 osób uznano za zaginione, a dziesiątki tysięcy mieszkańców ewakuowano.

Powodzie w ChinachPowodzie w Chinach
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W prowincji Hubei tornada i wiatr do blisko 150 km/godz. zabiły 11 osób i raniły 173.
  • W regionie autonomicznym Kuangsi ulewy po tajfunie Maysak doprowadziły do powodzi, przerwania tamy i ewakuacji blisko 48 tys. mieszkańców.
  • Chiny szykują się na kolejne zagrożenie, bo w stronę wschodniego wybrzeża kraju zmierza supertajfun Bavi.

Najcięższe skutki ostatnich dni widać w środkowej części Chin. W prowincji Hubei poniedziałkowe tornada i bardzo silny wiatr niszczyły dachy oraz infrastrukturę w miastach Huanggang i Huangshi. Według PAP żywioł zabił tam 11 osób, a 173 kolejne zostały ranne.

Na południowym wschodzie kraju sytuację pogorszyły długotrwałe ulewy związane z tajfunem Maysak. W regionie autonomicznym Kuangsi deszcze wywołały powodzie i przerwanie tamy w okolicach Nanningu. Lokalny bilans to co najmniej cztery ofiary śmiertelne, a z zagrożonych terenów ewakuowano blisko 48 tys. mieszkańców.

Załamanie pogody nad Bałtykiem. Oto efekt

Lawina błotna w Gansu i ostrzeżenia ekspertów

Równolegle trwa akcja poszukiwawcza w prowincji Gansu. Rządowa telewizja CCTV podała, że po zejściu potężnej lawiny błotnej nadal szukanych jest 16 osób. To jeden z powodów, dla których bilans zaginionych utrzymuje się na wysokim poziomie także po ustąpieniu części nawałnic.

Liu Changjun, dyrektor państwowego instytutu badawczego ds. powodzi, ocenił, że tegoroczna sytuacja jest wyjątkowo trudna. - Kraj stoi w tym roku w obliczu skomplikowanej i poważnej sytuacji powodziowej - powiedział w rozmowie z portalem Pengpai Xinwen. Dodał, że służby muszą odejść od planowania opartego wyłącznie na historycznych doświadczeniach i przygotowywać się na scenariusze ekstremalne.

Supertajfun Bavi zmierza ku wybrzeżu Chin

Na rozległe zniszczenia zareagowały też władze centralne. Xi Jinping wezwał we wtorek państwowe służby ratownicze do podjęcia wszelkich możliwych działań, by ratować poszkodowanych. Presja na ratowników może jednak wzrosnąć, bo znad Pacyfiku w stronę wschodniego wybrzeża Chin przemieszcza się supertajfun Bavi.

Towarzyszą mu wiatry sięgające 290 km/godz. To kolejny sygnał, że sezon letnich klęsk żywiołowych w Chinach jeszcze się nie kończy. Naukowcy przypominają, że globalne ocieplenie zwiększa częstotliwość i siłę takich zjawisk, a ich skutki uderzają zarówno w mieszkańców, jak i w gospodarkę.

Wybrane dla Ciebie