Mocne słowa z Ukrainy. Tuż przed 11 lipca. "Nikt nie będzie milczał"

Na kilka dni przed Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Tragedii Wołyńskiej pojawiły się kolejne napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. Jak poinformował ukraiński portal informacyjny inforesist.org, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow ocenił, że w najbliższych dniach można spodziewać się eskalacji stosunków między Warszawą a Kijowem.

Chief of the Military Intelligence of Ukraine, Kyrylo Budanov, is attending the Ukraine. Year 2024 forum, while Russia continues its attack on Ukraine, in Kyiv, Ukraine, on February 25, 2024. (Photo by Maxym Marusenko/NurPhoto via Getty Images)Ukraina. Padły mocne słowa przed 11 lipca
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Danuta Pałęga

Jak podaje inforesist.org, powołując się na wywiad Kyryły Budanowa dla RBC-Ukraine, szef Biura Prezydenta Ukrainy stwierdził, że Polska ma przygotowywać "szereg niedojrzałych kroków eskalacyjnych" w związku z przypadającym 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. – Dlatego oczywiście wszystko to będzie się toczyło dalej – powiedział Budanow.

"Nie zaakceptujemy żadnych ultimatum"

Szef Biura Prezydenta Ukrainy podkreślił również, że Kijów nie zamierza przyjmować żadnych ultimatum ze strony Polski.

Ostatnią osobą, która próbowała nam postawić ultimatum, była Federacja Rosyjska. Bez obelg dla Polski – ale jest ona nieco potężniejsza niż Polska. A my nadal tego nie zaakceptowaliśmy – stwierdził Budanow.

Zapytany o możliwą odpowiedź Ukrainy na ewentualne działania strony polskiej, Budanow zaznaczył, że jego kraj nie pozostanie bierny. – Nikt nie będzie milczał – powiedział, nie precyzując jednak, jakie konkretnie działania miałby podjąć Kijów.

Napięcia przed obchodami 11 lipca

Temat zbrodni wołyńskiej od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych punktów w relacjach polsko-ukraińskich, a kolejne wypowiedzi przedstawicieli obu państw pokazują, że kwestia ta nadal wywołuje silne emocje.

Wybrane dla Ciebie