Pobił sąsiada, bo denerwował go pies. Mężczyzna zmarł

Tą sprawą żył cały Ostrów Wielkopolski. Przed trzema laty na klatce schodowej w jednym z bloków mieszkalnych dwóch sąsiadów pokłóciło się ze sobą o... psa. Awantura skończyła się śmiercią jednego z mężczyzn. Sprawa właśnie miała swój finał w sądzie II instancji.

Mężczyzna zmarł na klatce schodowej. Zdj. ilustracyjne Mężczyzna zmarł na klatce schodowej. Zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Ta nieprawdopodobna wręcz sytuacja miała miejsce 6 czerwca 2020 roku w bloku przy ulicy Paderewskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Jak ustalono w ramach śledztwa, tego wieczora 59-latek wracał z działki do mieszkania wraz ze swoją partnerką i psem.

Pobił sąsiada, bo denerwował go pies. Mężczyzna zmarł

Na klatce schodowej mężczyzna został zaczepiony przez sąsiada, który miał problem z jego czworonogiem. 61-latek wszczął kłótnię w sprawie wyprowadzania psa. Słowna przepychanka szybko przeszła do rękoczynów.

W pewnym momencie 61-latek zaczął szarpać swojego sąsiada ściągając go na półpiętro i zaczął uderzać go w głowę. W wyniku tego 59-latek przewrócił się na podłogę i stracił świadomość - donosił w 2020 roku "Głos Wielkopolski".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piesi byli bez szans. Moment potrącenia na pasach w Ciechanowie

Na miejsce przybyło pogotowie, jednak według zeznań świadków sprawca pobicia sprawiał problemy - nie pomógł poszkodowanemu, nie współpracował z dyspozytorem i nie chciał dopuścić ratowników do rannego.

59-latek zmarł. Później okazało się, że agresor w chwili zdarzenia miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.

Sprawa trafiła do prokuratury, mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Przyznał się do winy, zapowiedział też dobrowolne poddanie się karze. Dwa lata temu Sąd Rejonowy w Ostrowie skazał 61-latka na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Sąd złagodził wyrok

W maju sprawa trafiła do sądu II instancji. Jak poinformowało w środę 10 maja Radio Poznań, Sąd Okręgowy w Kaliszu zmienił kwalifikację czynu. 61-latek został uznany za winnego naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni.

Sąd zmniejszył także karę do 4 miesięcy w zawieszeniu na rok i wymierzył oskarżonemu karę grzywny w wysokości 5 tys. zł, ale 61-latek nie musi jej płacić, gdyż na jej poczet zaliczono czas, kiedy mężczyzna był aresztowany. Wyrok jest prawomocny.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Jego zdjęcie przeszło do historii
Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Jego zdjęcie przeszło do historii
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"