aktualizacja 

Tak potraktował go Putin. Ludzie patrzą i kpią

Władimir Putin dał pokaz swojej władczości. Podczas spotkania z urzędnikiem despotycznym gestem wskazał gościowi miejsce przy gigantycznym stole. Do sieci trafiło kontrowersyjne nagranie. - Dobry chłopiec, bądź posłuszny swemu carowi - komentuje niezależny portal NEXTA.

Tak potraktował go Putin. Ludzie patrzą i kpią
Putin pozwolił urzędnikowi usiąść nieco bliżej, niż zwykle (Twitter)

Rekordowo długi, kilkumetrowy stół, przy którym Władimir Putin przyjmuje swoich oficjalnych gości, obrósł już swoistą legendą w sieci.

Mebel jest wręcz absurdalnie gigantyczny, a rosyjski przywódca, zajmując miejsce u jego szczytu, zwykle sadzał swoich rozmówców na drugim końcu.

Zdjęcia z takich spotkań - m.in. z ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiejem Ławrowem - prezentowały się wręcz karykaturalnie i stały się przedmiotem licznych memów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Elitarne jednostki bez litości. Rosjanie stracili tonę sprzętu

Prezydent Rosji właśnie dostarczył internautom kolejną inspirację do prześmiewczej twórczości.

Putin "ugościł" urzędnika

Do sieci trafiło nagranie ze spotkania Putina z urzędnikiem państwowym. Szef Kremla tradycyjnie przyjął gościa przy ogromnym stole.

Tym razem jednak, ku zdziwieniu komentatorów, pozwolił mu usiąść odrobinę bliżej siebie, niż to bywało do tej pory.

Widziany na nagraniu mężczyzna nie mógł jednak usadowić się tam, gdzie byłoby mu najwygodniej. Putin wskazał urzędnikowi dokładne miejsce, w którym mógł odstawić krzesło, i zrobił to w bardzo sugestywny sposób.

Putin pozwolił urzędnikowi usiąść bliżej siebie, ale nie za bardzo. Urzędnik posłusznie wziął krzesło i ostrożnie podszedł bliżej, aż Putin gestem ręki zasygnalizował, żeby się bardziej nie zbliżał. Dobry chłopiec, bądź posłuszny swemu carowi - skomentował portal NEXTA.

Wideo skomentował także doradca ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko. Dopatrzył się on pewnego dysonansu w zachowaniu Putina.

Heraszczenko zwrócił uwagę, że podczas spotkań na Kremlu Putin zachowuje aż nazbyt bezpieczny dystans z gośćmi, nawet tymi dobrze sobie znanymi. Podczas publicznych, propagandowych wystąpień natomiast rozmawia oko w oko z rzekomo przypadkowo spotkanymi przechodniami, jak miało to miejsce w ubiegłym tygodniu w Mariupolu.

Dlaczego przechodniom w Mariupolu pozwolono podejść do niego tak blisko? - pyta na Twitterze Heraszczenko.

W sekcji komentarzy pod postem doradcy szefa ukraińskiego MSW internauci debatują nad rozwiązaniem tej zagadki.

Niektórzy spekulują, że na spotkania z obywatelami Putin wysyła swojego sobowtóra, inni zaś sugerują, że "przechodnie" to tak naprawdę podstawione wcześniej osoby (co zresztą zostało już wielokrotnie potwierdzane).

Trwa ładowanie wpisu:twitter
Trwa ładowanie wpisu:twitter
Autor: SSŃ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić