Dają Litwie 90 dni. Symulacja ataku Rosji
Analitycy przeprowadzili symulację ataku Rosji na Litwę. W tym niepokojącym scenariuszu, Moskwa w ciągu 90 dni wymusza kapitulację lub okupację kolejnych krajów. Scenariusz opiera się m.in. na przedłużającej się wojnie w Iranie i zwycięstwie prawicowych polityków w Europie.
Litewscy eksperci z Baltic Defense Initiative przygotowali symulację potencjalnego ataku Rosji na Litwę - podaje Defense News.
Analitycy określają, że ewentualny atak mógłby nastąpić w 2027 roku. Mogłoby się to stać wtedy, gdy w Europie nastąpi wzmocnienie sił prawicowych, w tym wygrana Marine Le Pen w wyborach prezydenckich we Francji. Mogłaby ona również wycofać kraj z mechanizmu "parasola nuklearnego" dla sojuszników z NATO.
Kolejnym problemem są przedłużająca się wojna USA z Iranem i wyczerpane zapasy broni Stanów Zjednoczonych.
W takim wypadku Rosja mogłaby przeprowadzić atak na Litwę używając pocisków hipersonicznych na budynki rządowe, a potem ponad 170 000 dronów kamikaze Shahed w ciągu 60 dni. Z symulacji wynika, że Wilno doznaje bardzo poważnych zniszczeń, a 90 dni później Moskwa stawia ultimatum - kraje bałtyckie muszą zgodzić się na okupację, w przeciwnym razie kolejnym celem będą Ryga i Tallin.
Ukraińska agencja Unian zauważa, że estoński wywiad ocenia, że jest mało prawdopodobne, aby Rosja zaatakowała państwa NATO w ciągu najbliższych dwóch lat. Częściowo ma to związek ze wzmocnieniem europejskich zdolności obronnych.
W raporcie zidentyfikowano ponad 200 propozycji wzmocnienia obronności Litwy, opartych na powojennym modelu francuskiego odstraszania. Głównym celem eksperymentu nie jest prognozowanie, ale ostrzeżenie przed możliwymi zagrożeniami i ich szybkim rozwiązywaniem.