Trump przegrywa w sądzie. Chodzi o Epsteina

Federalny sędzia na Florydzie odrzucił pozew o zniesławienie złożony przez Donalda Trumpa przeciwko gazecie "The Wall Street Journal". Sąd uznał sprawę za niewystarczającą w obecnej formie, ale prezydent USA może złożyć poprawioną skargę do 27 kwietnia 2026 roku.

Epstein & Trump At Mar-A-LagoPortrait of American financier Jeffrey Epstein (left) and real estate developer Donald Trump as they pose together at the Mar-a-Lago estate, Palm Beach, Florida on February 22, 1997. (Photo by Davidoff Studios/Getty Images)Davidoff Studios PhotographyJeffrey Epstein and Donald Trump at The Mar A Lago Club 97 (8).j, ARC0006525Trump przegrywa w sądzie. Chodzi o Epsteina
Źródło zdjęć: © Getty Images | Davidoff Studios Photography
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Sędzia Darrin Phillip Gayles uznał, że skarga nie wykazała "złej wiary" po stronie redakcji.
  • Pozew oddalono bez prejudykatu, co umożliwia Trumpowi złożenie poprawionej wersji.
  • Spór dotyczy artykułu "WSJ" o liście urodzinowym rzekomo podpisanym przez Trumpa dla Jeffreya Epsteina.

Sprawa dotyczy publikacji "Wall Street Journal" z 17 lipca 2025 roku, w której opisano rzekomy list urodzinowy mający pochodzić od Donalda Trumpa i znaleźć się w albumie z życzeniami dla Jeffreya Epsteina.

Jak podaje Variety, federalny sędzia Darrin Phillip Gayles z sądu na południu Florydy zdecydował o odrzuceniu pozwu o zniesławienie przeciwko The Wall Street Journal.

W uzasadnieniu sąd wskazał brak kluczowego elementu w amerykańskim prawie dotyczącym zniesławienia, czyli "rzeczywistej złej wiary" (ang. actual malice). Oznacza to, że strona pozywająca musi wykazać, iż publikacja została dokonana świadomie z fałszywą intencją lub z rażącym lekceważeniem prawdy.

Nagranie w plaży. Turyści zatrzymywali się i obserwowali

Najważniejszym elementem decyzji sądu jest uznanie, że pozew nie spełnia wymogu "actual malice", czyli nie wykazano, że redakcja The Wall Street Journal świadomie zignorowała prawdę lub celowo nie sprawdziła faktów.

Sędzia zwrócił też uwagę, że w pozwie nie wskazano konkretnych i szczególnych szkód, które miały wyniknąć z publikacji. Odrzucenie sprawy nastąpiło bez prejudykatu, co oznacza, że Donald Trump może ponownie złożyć poprawioną skargę. Sąd wyznaczył termin na ponowne złożenie dokumentów do 27 kwietnia 2026 roku.

Artykuł "Wall Street Journal" opisywał rzekomy list z podpisem Donalda Trumpa, który miał znaleźć się w tzw. "Birthday Book" Jeffreya Epsteina – albumie z życzeniami dla skompromitowanego finansisty skazanego za przestępstwa seksualne.

Według gazety list miał zawierać maszynopis umieszczony w konturze nagiej kobiety, a pod jego talią widniał duży podpis "Donald".

Donald Trump zaprzeczył tym informacjom w rozmowie z redakcją. Jak cytował go "Wall Street Journal", miał powiedzieć: "This is not me" oraz "This is a fake thing", co po polsku oznacza: "To nie ja" oraz "To jest fałszywa sprawa".

W uzasadnieniu sądowym sędzia podkreślił, że materiał opublikowany przez "Wall Street Journal" został poprzedzony próbami jego sprawdzenia. Redakcja zwróciła się o komentarz do Donalda Trumpa, a także do Departamentu Sprawiedliwości i FBI.

Donald Trump zaprzeczył informacjom, Departament Sprawiedliwości nie udzielił odpowiedzi, a FBI odmówiło komentarza. Według sądu takie działania pokazują, że dziennikarze próbowali zweryfikować informacje, a nie celowo unikali prawdy. Sędzia zaznaczył również, że na tym etapie nie ocenia, czy sam list jest prawdziwy, czy fałszywy.

Prezydent Trump zastosuje się do wskazań sędziego Gaylesa i złoży tę mocną skargę ponownie przeciw "Wall Street Journal" i wszystkim pozostałym pozwanym. Prezydent nadal będzie rozliczał tych, którzy handlują fałszywymi wiadomościami, by wprowadzać Amerykanów w błąd - podkreśla zespół prawny Trumpa.

Burzliwa sprawa Epsteina

Relacje między Jeffreyem Epsteinem a Donaldem Trumpem od lat budzą zainteresowanie mediów, śledczych i opinii publicznej. Ich znajomość sięga lat 90., kiedy obaj funkcjonowali w tych samych kręgach towarzyskich w New York City i Palm Beach.

Epstein był wówczas zamożnym finansistą, który utrzymywał relacje z wieloma wpływowymi osobami ze świata biznesu, polityki i rozrywki, a Trump był znanym deweloperem nieruchomości i celebrytą.

Kiedy w 2008 roku Epstein został skazany za przestępstwa seksualne związane z nieletnimi, Trump publicznie zdystansował się od niego i utrzymywał, że nie utrzymywali kontaktu od lat. W późniejszych latach, zwłaszcza po ponownym aresztowaniu Epsteina w 2019 roku, temat ich dawnych relacji powrócił w mediach.

Wybrane dla Ciebie
Warszawa tonie w śmieciach. "Mamy dość tego syfu"
Warszawa tonie w śmieciach. "Mamy dość tego syfu"
Tak Rosja szuka żołnierzy. Desperacja Putina
Tak Rosja szuka żołnierzy. Desperacja Putina
Polacy zabrali głos. Chcą uśmiercania dzików?
Polacy zabrali głos. Chcą uśmiercania dzików?
Niezwykłe sceny w Bieszczadach. Leśnicy wszystko nagrali
Niezwykłe sceny w Bieszczadach. Leśnicy wszystko nagrali
Migranci w Niemczech. Polacy dominują. Oto liczby
Migranci w Niemczech. Polacy dominują. Oto liczby
Papież Leon XIV kontra Trump. Oto, kogo popierają katolicy w USA
Papież Leon XIV kontra Trump. Oto, kogo popierają katolicy w USA
"Pieczywo, kebab, makaron". Urzędnicy apelują: nie dokarmiaj
"Pieczywo, kebab, makaron". Urzędnicy apelują: nie dokarmiaj
Tajemnicze loty z Węgier. W sieci mnożą się pytania
Tajemnicze loty z Węgier. W sieci mnożą się pytania
Ksiądz zauważył go na monitoringu. 23-latek ukrył się na polu truskawek
Ksiądz zauważył go na monitoringu. 23-latek ukrył się na polu truskawek
Węgierskie media o klęsce Orbana. Wstrząs dla Trumpa
Węgierskie media o klęsce Orbana. Wstrząs dla Trumpa
Masz go w ogrodzie? Może zniszczyć wszystkie rabaty
Masz go w ogrodzie? Może zniszczyć wszystkie rabaty
Co roku ten sam problem. Nagranie z Krakowa. "Mogło być ładnie"
Co roku ten sam problem. Nagranie z Krakowa. "Mogło być ładnie"