Wikariusz z Lądka-Zdroju "był blisko śmierci". Dramatyczna relacja proboszcza

Wikariusz z parafii Narodzenia NMP w Lądku-Zdroju zamykał kościół, gdy miasto zalała potężna fala. Był zdany tylko na siebie. Nikt nie mógł mu pomóc, bo "wszędzie kłębiły się fale". - Był blisko śmierci - mówi proboszcz parafii ks. Aleksander Trojan w rozmowie z TV Trwam.

.Wikariusz z Lądka-Zdroju "był blisko śmierci".
Źródło zdjęć: © Facebook, diecezja.swidnica.pl

Lądek-Zdrój został potwornie zniszczony przez powódź. Fala zdewastowała domy, drogi, chodniki, mosty, tereny zielone.

- Całe miasto jest zniszczone. Zerwało wszystkie mosty, w tym piękny, zabytkowy most św. Jana z XVI wieku. Jeden wiadukt został. Byłem na takim spotkaniu w liceum, które organizował burmistrz. Tam przyszło około 200 osób. Nie mieli się gdzie podziać. Wszystkie domy zostały zalane i zniszczone. Też naszej pani gospodyni, która u nas pracuje, zniszczyło całkowicie dom. W ostatniej chwili przybiegła na plebanię i zamieszkała na drugim piętrze (…). Obecnie nie mamy ani światła, ani gazu, ani wody - opowiada proboszcz parafii Narodzenia NMP w Lądku Zdroju, ks. Aleksander Trojan w rozmowie z TV Trwam.

W powodzi ucierpiały również świątynie, w tym kościół Narodzenia NMP w Lądku-Zdroju.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Ja już nie mam nawet siły płakać". Mieszkańcy Głuchołaz są bezradni

Z relacji proboszcza parafii Narodzenia NMP wynika, że większość mieszkańców nie spodziewała się tak ogromnej fali, dlatego nie wszyscy zdążyli zabezpieczyć najcenniejsze rzeczy i dokumenty.

- Kiedy wiedzieliśmy, że powódź jest duża, zaczęliśmy wynosić z kancelarii dokumenty, ale nie zdążyliśmy, bo wybiło okna, drzwi. Woda zalała całą plebanię, kancelarię, jadalnię, kuchnię i kotłownię. Wszystko zostało zniszczone. Woda wdarła się również do kościoła parafialnego Narodzenia NMP, który jest perełką baroku. Woda, która dostała się do podziemi wysadziła część posadzki - relacjonuje ks. Trojan.

Wikariusz zamykał kościół, gdy miasto zalała fala

Prawdziwy dramat przeżył wikariusz parafii, ks. Krzysztof Bednarczyk, gdy fala zalała miasto. Duchowny chwilę przed powodzią poszedł zamknąć kościół. Gdyby nie parapet, na który się wdrapał ta historia mogła zakończyć się tragedią.

- Mieliśmy tragiczną przygodę. Ksiądz wikariusz, Krzysztof Bednarczyk, poszedł zamykać kościół i nie wiedział, że idzie potężna fala. Jak wyszedł z kościoła, fala go porwała. Na szczęście dopłynął do muru i złapał się parapetu. Wyszedł z trudem na parapet. Nie mogliśmy go uratować, bo wszędzie kłębiły się fale. Musieliśmy półtora godziny poczekać, aż woda opadnie i dopiero weszliśmy do pomieszczenia, żeby wyciągnąć go przez okno. Był wychłodzony. Był blisko śmierci - opowiada proboszcz parafii Narodzenia NMP w Lądku Zdroju.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
J.D. Vance o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy. "Jestem dumny"
J.D. Vance o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy. "Jestem dumny"
Kupił los za 100 euro. Wygrał obraz wart 1,45 mln euro
Kupił los za 100 euro. Wygrał obraz wart 1,45 mln euro
Portugalska łódź podwodna na Bałtyku. NRP Tridente dołącza do operacji NATO
Portugalska łódź podwodna na Bałtyku. NRP Tridente dołącza do operacji NATO
Melania Trump kłamała ws. Epsteina? Wyciekł dokument FBI
Melania Trump kłamała ws. Epsteina? Wyciekł dokument FBI
Wyniki Lotto 14.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 14.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietypowa akcja w Berlinie. Będą nagradzać turystów
Nietypowa akcja w Berlinie. Będą nagradzać turystów
20-latek znęcał się nad kotem na oczach dziecka. Policja pokazała nagranie
20-latek znęcał się nad kotem na oczach dziecka. Policja pokazała nagranie
Kolosalne odkrycie we Włoszech. Sensacja pod powierzchnią Toskanii
Kolosalne odkrycie we Włoszech. Sensacja pod powierzchnią Toskanii
Niemcy i Ukraina zacieśniają współpracę w zakresie surowców mineralnych i energii
Niemcy i Ukraina zacieśniają współpracę w zakresie surowców mineralnych i energii
Tak wyglądały Krupówki w 1937 r. "Zakopane nie chciało być tylko góralską osadą"
Tak wyglądały Krupówki w 1937 r. "Zakopane nie chciało być tylko góralską osadą"
"Wypił litr wódki". Prokuratura zabrała głos po tragedii w Łomiankach
"Wypił litr wódki". Prokuratura zabrała głos po tragedii w Łomiankach
Pielęgniarka ze Szczecinka skazana. Szczepiła dzieci nieustaloną substancją
Pielęgniarka ze Szczecinka skazana. Szczepiła dzieci nieustaloną substancją