Bramkarz reprezentacji blisko dogonienia legendy. Nie zgadniecie o co chodzi

Bartłomiej Drągowski notuje świetny sezon w barwach włoskiej Fiorentiny. Już kilkukrotnie został wybierany bramkarzem kolejki, a jego notowania rosną wśród włoskich kibiców. Jednak rekord, który goni bramkarz reprezentacji Polski nie dotyczy jego gry, a... brody.

Bartłomiej DrągowskiBartłomiej Drągowski
Źródło zdjęć: © Instagram.com

Bartłomiej Drągowski to idealny przykład dla każdego młodego piłkarza jak należy systematycznie budować swoją karierę. Chociaż po wyjeździe z Polski miał problemy z przebiciem się do składu Fiorentiny to dzięki wypożyczeniu do słabszego klubu złapał regularność i pokazał swoje umiejętności. Teraz kiedy już wrócił do Fiorentiny jest gwiazdą tego zespołu.

Polak praktycznie w każdej ligowej kolejce jest wyróżniającą się postacią w zespole z Florencji. Zaowocowało wieloma pozytywnymi opinii włoskich mediów oraz wyborami do jedenastki kolejki. Co ciekawe, Drągowski był nawet kilkukrotnie wybierany do składu "Team of the Week" w popularnej serii gier FIFA. Jednak polski bramkarz swoją rozpoznawalność buduje nie tylko na świetnej formie sportowej.

Drągowski niczym filozof

Polak w tym momencie jest jednym z najbardziej charakterystycznych piłkarzy we wszystkich europejskich ligach. Wszystko za sprawą imponującej brody. Bartłomiej Drągowski obecnie imponuje bujną brodą niczym grecki filozof i swoim wizerunkiem zbliża się legendarnego napastnika Davide Moscardelliego.

Moscardelli przez lata był dosyć przeciętnym piłkarzem i raczej nie wyróżniał się spośród ligowców. To się jednak zmieniło wraz z nastaniem mody na brody wśród sportowców. Zapuścił najbardziej imponujący zarost jaki widziała historia futbolu i w tym momencie jego popularność wystrzeliła. Włoski piłkarz, mimo że nie prezentował najwyższego poziomu sportowego, m.in. został zaangażowany kilku kampanii reklamowych.

Wydaje się, że Bartłomiej Drągowski ma wszystko, aby przebić wyczyn włoskiego napastnika. Przede wszystkim polski bramkarz sportowo wyróżnia się na poziomie Serie A, a do tego jego zarost jest w tym momencie niemal równie imponujący jak ten Davide Mascardelliego. Należy jednak pamiętać, że broda Polaka z miesiąca na miesiąc jest coraz bardziej efektowna.

Czy Bartłomiej Drągowski zyska popularność dzięki swojemu niepowtarzalnemu wyglądowi? Jest na to duża szansa. Jeżeli dołoży do tego równie imponującą formę sportową jak w ostatnich tygodniach, to z pewnością wiele klubów chciałoby mieć w swoim składzie tak charakterystyczną postać.

#dziejesiewsporcie: piękny gol piłkarki FC Barcelona. Trafiła idealnie!

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Ambitne plany Niemiec. Chcą mieć 260 tys. żołnierzy. Wdrożą losowy pobór
Ambitne plany Niemiec. Chcą mieć 260 tys. żołnierzy. Wdrożą losowy pobór
O krok od tragedii w Kielcach. Wypatrzył go operator monitoringu
O krok od tragedii w Kielcach. Wypatrzył go operator monitoringu
Policja w żałobie. Nie żyje Krzysztof Puszcz
Policja w żałobie. Nie żyje Krzysztof Puszcz
Proboszcz odwołany po oskarżeniach o molestowanie. Część wiernych protestuje
Proboszcz odwołany po oskarżeniach o molestowanie. Część wiernych protestuje
Rzucił żartem i nie poleciał. Na koniec wlepili mu jeszcze mandat
Rzucił żartem i nie poleciał. Na koniec wlepili mu jeszcze mandat
Aplikacja "Nie żyjesz?" bije rekordy popularności. Musieli zmienić nazwę
Aplikacja "Nie żyjesz?" bije rekordy popularności. Musieli zmienić nazwę
Karteczka z Warszawy. Aż chwycił za telefon
Karteczka z Warszawy. Aż chwycił za telefon
Zakopane pozbywa się... śniegu. Ponad 200 ciężarówek
Zakopane pozbywa się... śniegu. Ponad 200 ciężarówek
Miękka i aromatyczna golonka. Mięso samo odchodzi od kości
Miękka i aromatyczna golonka. Mięso samo odchodzi od kości
Agresywna sędzia z Kluczborka ukarana. Krzyczała w trakcie rozprawy
Agresywna sędzia z Kluczborka ukarana. Krzyczała w trakcie rozprawy
Fałszywy prokurator oszukał 93-latkę. Wyłudził od niej aż 150 tys. zł
Fałszywy prokurator oszukał 93-latkę. Wyłudził od niej aż 150 tys. zł
Pijany Brazylijczyk jechał w kierunku Zakopanego. Skończył w rowie
Pijany Brazylijczyk jechał w kierunku Zakopanego. Skończył w rowie