Bułgar zażartował z "opalenizny" rywala. Wybuchł skandal

Kubrat Pulew przy okazji przeprosin w kierunku rywala zaprzeczył rasistowskiemu podtekstowi. Uważa, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu.

joshua pulew
Źródło zdjęć: © Stu Forster

W czwartek walka pomiędzy Kubratem Pulewem a Anthonym Joshuą została potwierdzona. Przy tej okazji w Bułgarii zorganizowano konferencję prasową, gdzie Pulew odpowiadał na pytania dziennikarzy.

- Jego mocne strony? Bez wątpienia ma bardzo potężny cios. Inne mocne strony? Jego opalenizna jest lepsza od mojej - powiedział.

Żart Pulewa został odebrany bardzo poważnie. W sieci zrobiła się burza, a nawet Derek Chisora w talkSPORT powidział, że Pulew powinien przeprosić swojego przeciwnika.

Pulew wystosował oświadczenie, w którym odniósł się do sprawy. "Nigdy nie pozwoliłbym sobie na okazanie braku szacunku komukolwiek z powodów rasowych, etnicznych czy religijnych. Każdy z nas ma równe prawa, a kolor skóry jest nieistotny" - napisał.

Bokser podkreślił, że takich wartości uczy swoich bratanków. Ma także przyjaciół różnych ras, których szanuje i kocha. "Nie mogę uwierzyć, jak moje słowa zostały wyrwane z kontekstu. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy dyskredytowanie kogoś z powodu koloru skóry" - czytamy.

Jeśli ktoś poczuł się urażony moimi słowami, mam nadzieję, że spróbuje zrozumieć, o co mi chodziło. Jeśli mnie nie zrozumie, to niech przyjmie moje szczere przeprosiny - napisał.

Sam Anthony Joshua napisał tylko, że szanuje każdego przeciwnika. Natomiast Pulewowi życzył po prostu powodzenia podczas przygotowań.

Przedstawiciele branży fitness planują protest! "Czy nam coś innego zostało? My nie mamy wyjścia"

Wybrane dla Ciebie