Kanadyjczyk dyscyplinarnie zwolniony z klubu. Trudno uwierzyć w to, co zrobił

Jordan Murray w trybie natychmiastowym został zwolniony z Dynama Ryga. Stało się to po tym, jak wyszło na jaw, co Kanadyjczyk zrobił w trakcie meczu. Uznano go winnym... kradzieży kija należącego do grającej w przeciwnej drużynie legendy NHL Ilji Kowalczuka.

Jordan MurrayJordan Murray
Źródło zdjęć: © Getty Images | Frank Jansky, Icon Sportswire

Trudny do wyjaśnienia incydent miał podczas meczu ligi rosyjskiej. Łotewskie Dynamo Ryga, które bierze również udział w tych rozgrywkach, podejmowało drużynę Awangarda Omsk.

Jak informuje portal rt.com gracz Awangarda zgłosił nieprzyjemną sytuację. Ilja Kowalczuk powiadomił władze lokalnego klubu, że po treningu zniknął jeden z jego kijów.

Sprawdzono zapis monitoringu. Okazało się, że do szatni Awangarda wszedł... zawodnik gospodarzy Jordan Murray. Następnie zabrał ze sobą kij należący do legendy NHL i wyszedł.

Kanadyjczyk miał kilkukrotnie przestawiać kij. Dopiero potem zabrał go z hali. Nie wiadomo, co kierowało Murrayem.

Zawodnik złodziejem. Surowe konsekwencje dla hokeisty

Kiedy całe zdarzenie wyszło na jaw, kierownictwo Dynama ukarało swojego zawodnika. Jordan Murray został zwolniony w trybie natychmiastowym. Tym samym spędził na Łotwie tylko kilka miesięcy. Do Rygi trafił w październiku ubiegłego roku. Aktualnie pozostaje bezrobotny.

"Klatka po klatce". Przejmujące słowa Joanny Jędrzejczyk. "Było mi wstyd jak wyglądałam"

Wybrane dla Ciebie