"Kobiety są niemiłe". Rywalka Świątek mówi, że w tenisie nie ma przyjaźni

Andreea Prisacariu, rumuńska tenisistka, udzieliła wywiadu w programie "La feminin", w którym stwierdziła, że w kobiecym tenisie nie ma przyjaźni. - Kobiety są w tym sporcie bardzo niemiłe, i to nie tylko w nim, ogólnie - powiedziała. Jak twierdzi, w przeszłości padała ofiarą bullyingu.

Andreea PrisacariuAndreea Prisacariu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Florencia Tan Jun
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Andreea Prisacariu doświadczyła bullyingu w szkole, co zmusiło ją do zmiany miejsca nauki.
  • Prisacariu podkreśla brak przyjaźni w świecie tenisa.
  • Jak twierdzi, doświadczyła głównie zazdrości ze stronie innych zawodniczek.

Andreea Prisacariu, rumuńska tenisistka, od najmłodszych lat zmagała się z różnymi wyzwaniami. Zanim odkryła swoją pasję do tenisa, próbowała sił w karate, pływaniu, a nawet w siatkówce i piłce ręcznej. Jednak to tenis stał się jej prawdziwą miłością.

W programie "La Feminin", należącym do strony internetowej gsp.ro, Prisacariu wyznała, że w przeszłości musiała zmienić szkołę z powodu bullyingu, czyli przemocy rówieśniczej, dla której charakterystyczne jest m.in. systematyczne dręczenie. - Nie chcieli mi dawać notatek ani zadań domowych, bo myśleli, że kłamię o turniejach - wspomina. Dopiero zmiana na liceum sportowe przyniosła ulgę.

Rywalka Igi Świątek mówi o braku przyjaźni w tenisie

Andreea Prisacariu została zapytana o jej zdanie nt. przyjaźni w tenisie. Jak twierdzi, to nie istnieje w tym sporcie. - Nie wiem, powiedziałabym, że nie, zawsze tak mówiłam, ale są małe wyjątki. Spotkałam jeden wyjątek, mam koleżankę z tenisa, której nie zazdroszczę ani trochę, nazywa się Arlinda Rushiti. Tena Lukas, również Chorwatka, jest moją dobrą przyjaciółką, ale jednocześnie istnieje pewna granica. - powiedziała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Koniec domysłów. Piotr Małachowski zdradził kwotę swoich emerytur

Dodała także, że jej zdaniem kobiety w tenisie często ulegają zazdrości i nie akceptują rywalizacji.

Nie jest to ten rodzaj przyjaźni, w której "dzwonię do niej w nocy i ona rozwiązuje wszystkie moje problemy". To raczej coś w stylu "rozumiemy się nawzajem, wiemy, że sport jest trudny, więc nie bądźmy dla siebie niemiłe". Ponieważ kobiety są bardzo niemiłe w tym sporcie, i nie tylko w tym sporcie, ale ogólnie. Ego, zazdrość, głupota! To są jedyne trzy rzeczy, które mogę dostrzec - dodała.

Andreea Prisacariu mierzyła się z Igą Świątek tylko raz w karierze. Miało to miejsce podczas kwalifikacji do Billie Jean King Cup w 2022 roku. Polka zwyciężyła ten mecz 6:0, 6:0.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Niezależni dziennikarze zatrzymani. RSF apeluje o presję na Chiny
Niezależni dziennikarze zatrzymani. RSF apeluje o presję na Chiny
Od 25 lat szukał pracy. Poszedł do urzędu. Szokujący finał
Od 25 lat szukał pracy. Poszedł do urzędu. Szokujący finał
Nie żyje 18-letnia Ula. Ciało znaleźli w rejonie lotniska
Nie żyje 18-letnia Ula. Ciało znaleźli w rejonie lotniska
Po upadku Maduro na Kubie brakuje leków. Opozycja przedstawiła raport
Po upadku Maduro na Kubie brakuje leków. Opozycja przedstawiła raport
18-latka nie żyje. Wiemy, co dzieje się z 20-letnim kierowcą
18-latka nie żyje. Wiemy, co dzieje się z 20-letnim kierowcą
Szukał pożywienia w lesie. Nadleśnictwo pokazało zdjęcie
Szukał pożywienia w lesie. Nadleśnictwo pokazało zdjęcie
Rosjanie zatrzymani na morzu. Są poważne zarzuty
Rosjanie zatrzymani na morzu. Są poważne zarzuty
Weszli na poddasze domu w Bukownie. Tak się tłumaczyła kobieta
Weszli na poddasze domu w Bukownie. Tak się tłumaczyła kobieta
Zablokował drogę i wyskoczył z auta. Przypatrzcie się
Zablokował drogę i wyskoczył z auta. Przypatrzcie się
Masowe zatrzymania w Korei Północnej. Kuriozalny powód
Masowe zatrzymania w Korei Północnej. Kuriozalny powód
83-latka zapomniała drogi do domu. Jest finał sprawy
83-latka zapomniała drogi do domu. Jest finał sprawy
Poznał kobietę przez aplikację randkową. 42-latek stracił 1,7 miliona złotych
Poznał kobietę przez aplikację randkową. 42-latek stracił 1,7 miliona złotych