Marcin Gortat został ojcem. Pokazał urocze zdjęcie
Marcin Gortat został ojcem. Żaneta Gortat-Stanisławska urodziła syna. Świeżo upieczeni rodzice pokazali urocze zdjęcie w mediach społecznościowych. Fani przekazali im gratulacje.
Najważniejsze informacje
- Marcin Gortat i Żaneta Gortat-Stanisławska ogłosili narodziny syna, któremu nadali imię Marcin Gortat Junior.
- To pierwsze dziecko Marcina Gortata. Dla jego żony to drugi potomek.
- Pochwalili się zdjęciem w mediach społecznościowych.
Były reprezentant Polski i środkowy NBA spełnił swoje największe marzenie – został ojcem syna. Informację przekazał w niedzielę po południu, publikując pierwszą fotografię noworodka. Para w sierpniu 2025 r. ogłosiła, że spodziewa się dziecka, a teraz powitała na świecie syna, któremu nadano imię Marcin Junior.
Marcin Gortat został ojcem
41-letni Marcin Gortat i o rok starsza od niego Żaneta Gortat-Stanisławska są małżeństwem od 2021 r. Dla byłego koszykarza to pierwsze dziecko, natomiast jego żona ma z wcześniejszego związku nastoletnią córkę Melissę. W sieci pojawiło się pierwsze zdjęcie chłopca, a para – jak podano – czuje się dobrze. Uwagę fanów przyciągnęło także imię, które Gortat planował od lat.
Gortat nie ukrywał wcześniej, że kwestia imienia była dla niego oczywista. „Imię wybrał mój mąż już lata temu — bez żadnych negocjacji. Marcin Junior. Myślę, że nikt się nie dziwi. A jeśli odziedziczy jego pasję i determinację, to kto wie, może i historia zatoczy koło” - mówiła kilka miesięcy temu Żaneta Gortat-Stanisławska. Dla kibiców to symboliczne nawiązanie do kariery sportowca i rodzinnych tradycji.
W podcaście "W cieniu sportu" były środkowy opowiadał, jak ważne jest dla niego ojcostwo i kontynuacja rodzinnego dziedzictwa. "Jestem ostatnim z mojego rodu Gortatów. Robert Gortat ma córkę i już jest starym zgredkiem. Pozdrowienia, Robert. Tak, już jest starym zgredkiem, już syna nie będzie miał. Ja jestem jedyny, który może przedłużyć nasz ród. A nieskromnie powiem, że mój tata olimpijczyk, brat wielokrotny mistrz Polski i naprawdę zasłużony bokser, ja w NBA grałem i chciałbym, żeby gdzieś tam syn kontynuował to nasze dziedzictwo" - mówił.
Gdy prowadzący zapytał o presję nałożoną na nienarodzone jeszcze dziecko, Gortat odpowiedział wprost, że liczy się samodzielna droga potomka. "Kompletnie mnie nie interesuje, co ludzie powiedzą na temat mojego syna, bo mój syn będzie sam kowalem swego losu" - zaznaczył. Dodawał, że przekaże mu doświadczenia, których sam nie miał szansy w pełni otrzymać od ojca.
Były koszykarz akcentował, jaką rolę chce odgrywać w życiu dziecka.
Przekażę mu wszystko, co mogę mu przekazać. Przekażę mu wszystko to, czego ojciec mnie nie nauczył [...] Synowi na pewno chciałbym dać obecność. Chciałbym po prostu być. Fajnie by było zobaczyć syna, jak osiąga sukces. Fajnie jakbyśmy mieli lepsze relacje, niż ja miałem z tatą. Żebyśmy mogli wspólnie robić rzeczy. Wszystko jest w moich rękach. [...] Zrobię wszystko, by mój syn miał wartości, żeby szanował kobiety, starszych od siebie i ludzi, którzy coś w życiu osiągnęli. Nie krytykował, a starał się od tych ludzi czegoś nauczyć. Bo każdy sportowiec, który coś dużego osiągnął, musiał przejść pewną drogę [...]” - dodał w "W cieniu sportu".
W czasie ciąży Żaneta Gortat-Stanisławska nie rezygnowała z aktywności i pracy, regularnie pokazując w sieci ciążowe kadry. Teraz, już w trójkę, zaczynają nowy rozdział.