Najdziwniejsza walka MMA. "Chłopczyca" i dziadek z wnukiem w oktagonie

Walka stoczona w organizacji Epic Fighting Championship została nazwana najdziwniejszą w historii MMA. Pomysłodawców zestawienia poniosła fantazja.

Absurdalna walka w RosjiAbsurdalna walka w Rosji
Źródło zdjęć: © YouTube | YouTube

Organizatorzy gal freak fightowych prześcigają się w pomysłach na zestawienia, jakich jeszcze nie było w oktagonie. W Polsce zobaczyliśmy już walkę kobiety z mężczyzną czy konfrontację osób niskorosłych. W rosyjskich Epic Fighting Championship rzeczywistość ponownie przerosła wyobrażenia.

Po jednej stronie oktagonu stanęli 75-letni Władimir Spartak i jego 18-letni wnuk Big Igibob. Ich przeciwniczką została Julia Miszko nazywana "chłopczycą". Zdecydowanie najwięcej wigoru wykazywał najstarszy z uczestników starcia, a najmniej nastolatek, który w zasadzie zajmował się odwracaniem uwagi.

Poziom walki był opłakany, a potrwała całe trzy rundy po trzy minuty. Julia Miszko nie dała się zaskoczyć, choć miała obok siebie dwóch mężczyzn do upilnowania. Spartak i jego wnuk byli debiutantami w formule MMA, co było aż nadto widoczne. Przerażali głównie swoim wyglądem, a nie ciosami.

Sędziowie wypunktowali remis, choć groźniejsza w walce była "chłopczyca". Jak skomentował złośliwie portal sportbible.com, poziom walki raczej nie skłoni UFC i Dany White'a do zatrudnienia któregoś z zawodników.

Absurdalna walka od 14:15:

Wybrane dla Ciebie