Wystarczyły dwa słowa. Stracił pracę po ataku na Rafaela Nadala

32

Rafael Nadal rozsławia hiszpański tenis wielkimi sukcesami na kortach. W ojczyźnie są jednak osoby uznające go za wroga publicznego. Jedna z nich właśnie pożegnała się ze swoim stanowiskiem.

Wystarczyły dwa słowa. Stracił pracę po ataku na Rafaela Nadala
Rafael Nadal na zdjęciu z Igą Świątek (Facebook, Facebook)

35-letni Hiszpan wygrał niedawno w turnieju wielkoszlemowym Australian Open. Potwierdził wielką klasę, zwyciężał w wyniszczających meczach z młodszymi tenisistami. Rafael Nadal wywołał jednak również negatywne emocje. W Katalonii poniosło Alfonso Godala - byłego już członka zarządu klubu FC Barcelona.

Godal otwarcie opowiada się za separatystycznymi dążeniami Katalonii. W swoim wpisie na Twitterze nazwał Rafaela Nadala "wrogiem państwa". Urodzony na Majorce tenisista jest prywatnie kibicem Realu Madryt skonfliktowanego z FC Barceloną.

Wypowiedź Godala była szeroko komentowała i wywołała negatywne reakcje w Hiszpanii. Presja doprowadziła do rezygnacji członka zarządu FC Barcelona.

Tweet może wpłynąć na działalność fundacji barcelońskiej. Biorąc pod uwagę oczekiwania niektórych firm i mediów, rezygnuję z pełnionej dotychczas funkcji. Nie chcę kosztować klubu żadnych pieniędzy, ani rezygnować z wolności słowa - komentuje swoje odejście Godal.

Wiadomość o odejściu Godala potwierdził prezydent klubu Joan Laporta cytowany przez kurir.rs.

Po skargach firm i pracowników, Godal nie chciał zakłócać pracy fundacji i klubu, dlatego dobrowolnie zrezygnował. Szanujemy jego decyzję i tyle. Co do Nadala, to szkoda, że nie jest z Barcelony, ale wybaczamy mu, bo dzięki niemu lubimy grać w tenisa - tłumaczy i żartuje Laporta.
Zobacz także: Zimno od samego patrzenia. W tym Jan Błachowicz jest królem
Autor: SSZ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić