Napaść na stacji benzynowej. Ucierpiał kompan Polaka

Piłkarz Red Bulla Salzburg, którego graczem jest również Kamil Piątkowski, nie wracał z zespołem z meczu. Spotkała go nieprzyjemna sytuacja.

Luka Susić na zdjęciu z Luką ModriciemLuka Susić na zdjęciu z Luką Modriciem
Źródło zdjęć: © Instagram | Instagram

Luka Sucić strzelił jedynego gola na miarę zwycięstwa 1:0 z Rapidem Wiedeń, a także gwarantującego Red Bullowi Salzburg mistrzostwo Austrii.

W Wiedniu młodzieżowy reprezentant Chorwacji został zabrany na kontrolę antydopingową. Szybkie przejście jej po meczu sprawia niektórym piłkarzom problem. Tak było w przypadku Sucicia, przez co jego kompani z zespołu postanowili na niego nie czekać. Autokar odjechał, a Sucić wrócił do Salzburga prywatnym samochodem z jednym z członków sztabu szkoleniowego.

Ubrani jeszcze w klubowe stroje zatrzymali się na stacji benzynowej. Byli tam również czterej kibice przeciwnika Rapidu, którzy nie znieśli dobrze porażki po golu Sucicia. Piłkarz i jego towarzysz zostali zaatakowani. Nie ucierpieli poważnie, ale sytuacja była dla nich szokująca. Nastolatek nie spodziewał się zagrożenia.

Wszelkie ataki, zwłaszcza na graczy lub sędziów, ale także na inne osoby z piłkarskiego środowiska, nie mogą być tolerowane. Zdecydowanie je potępiamy. Mamy nadzieję, że graczowi i członkowi sztabu nie stało się nic poważnego. Żałujemy tego incydentu - napisał w oświadczeniu Red Bull Salzburg.

W tym sezonie Luka Susić strzelił 11 goli, a przy trzech asystował we wszystkich rozgrywkach z udziałem Red Bulla.

Zimno od samego patrzenia. W tym Jan Błachowicz jest królem

Wybrane dla Ciebie