Nowa "miss kadry" odpiera zarzuty. To ma na swoją obronę

Martyna Chodorowska szybko okrzyknięta została "miss reprezentacji Polski". Influencerka regularnie pojawia się na trybunach podczas meczów Biało-Czerwonych i chętnie dzieli się zdjęciami ze stadionów w mediach społecznościowych. Ostatnio pojawiły się podejrzenia, że... kupuje followersów. Odniosła się do tego za pośrednictwem Instastories.

Martyna Chodorowska była oskarżana o kupowanie obserwującychMartyna Chodorowska była oskarżana o kupowanie obserwujących
Źródło zdjęć: © Instagram

Za nami kolejny mecz reprezentacji Polski. Na PGE Narodowym w Warszawie podopieczni Fernando Santosa mierzyli się z Wyspami Owczymi. Do przerwy był bezbramkowy remis i dopiero po zmianie stron ekipie Fernando Santosa udało się strzelić dwa gole. W obu przypadkach do bramki rywali trafił Robert Lewandowski.

Na trybunach pojawiło się sporo ponad 50 tys. kibiców. I to wszystko pomimo bojkotu, do jakiego nawoływano po kompromitacji w Mołdawii (2:3). W gronie osób, które pojawiły się na stadionie, znalazła się Martyna Chodorowska.

Influencerka uważana jest za "miss kadry". Głośno o niej zrobiło się przy okazji towarzyskiego spotkania z Niemcami. Obecna była również w Mołdawii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wejdzie w buty ojca? Syn Zidane'a już zachwyca [WIDEO]

Jednocześnie jej wpisy wzbudziły podejrzenia internautów. Jak przekazał "Fakt", pojawiły się komentarze, że jej zdjęcia mają po zaledwie kilkaset polubień, podczas gdy jej profil obserwuje 70 tys. osób. "Kupieni obserwujący czy jak?" - dopytywał jeden z followersów.

Na odpowiedź ze strony Chodorowskiej nie trzeba było długo czekać. Na Instastories wydała oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczyła, aby uczestniczyła w kupowaniu followersów.

Martyna Chodorowska wydała oświadczenie
Martyna Chodorowska wydała oświadczenie © Instastories
Nigdy nie kupiłam obserwujących jak coś. Swoje konto na Instagramie założyłam osiem lat temu. W tych czasach było dużo łatwiej zdobyć obserwujących i polubienia niż dziś i jestem pewna, że zgodzi się ze mną większość influencerów - wyjaśniła.

Zamieściła także zrzuty ekranów ze statystykami. Wynika z nich, że 34,4 proc. obserwujących jej profil pochodzi z Polski, 5 proc. z USA, 4,8 proc. z Niemiec itd.

Szczerze mówiąc to nie wiem, które jeszcze statystyki świadczą o tym, że obserwujący nie są kupieni, ale jeśli wy wiecie i chcielibyście, abym je udostępniła, to możecie śmiało pisać - dodała.

Później przeszła do sesji Q&A ze swoimi fanami. Jeden z nich zapytał, czy jest związana z kimś z reprezentacji. Chodorowska zaprzeczyła, aby była WAG.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. IMGW zapowiada
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. IMGW zapowiada
Rosja zmienia taktykę ataków. Ujawniono ich plan
Rosja zmienia taktykę ataków. Ujawniono ich plan
Awantura na lotnisku. Trzy kobiety w kajdankach
Awantura na lotnisku. Trzy kobiety w kajdankach
Tańczy dla żołnierzy z USA. Teraz ujawnia, o czym jej mówią
Tańczy dla żołnierzy z USA. Teraz ujawnia, o czym jej mówią
Lider opozycji miał znieważyć Erdogana. Sprawą zajęła się prokuratura
Lider opozycji miał znieważyć Erdogana. Sprawą zajęła się prokuratura
Była znana jako "mugshot beauty". Zmieniła się nie do poznania
Była znana jako "mugshot beauty". Zmieniła się nie do poznania
Wskoczył do radiowozu i nie chciał wysiąść. Teraz szuka domu
Wskoczył do radiowozu i nie chciał wysiąść. Teraz szuka domu
Nowy mediator między USA a Iranem. To spore zaskoczenie
Nowy mediator między USA a Iranem. To spore zaskoczenie