Sędzia Listkiewicz przeprosił Bayern? "Nie wierzę w to"

Szymon Marciniak jest na ustach kibiców po środowym meczu Ligi Mistrzów Realu Madryt i Bayernu Monachium (2:1). Chodzi o sytuację z końcówki spotkania, w której kontrowersyjnie zachował się sędzia liniowy Tomasz Listkiewicz. W obronie syna stanął teraz Michał Listkiewicz, który uważa, że Tomasz wcale nie przepraszał zawodników Bayernu Monachium.

MADRID, SPAIN - MAY 08: Joshua Kimmich of FC Bayern München talks to the Linesman after the UEFA Champions League semi-final second leg match between Real Madrid and FC Bayern München at Estadio Santiago Bernabeu on May 08, 2024 in Madrid, Spain. (Photo by Alexander Hassenstein/Getty Images)Sędzia Listkiewicz przeprosił Bayern? "Nie wierzę w to"
Źródło zdjęć: © GETTY | Alexander Hassenstein
Jakub Artych

W środę (8 maja) odbyło się drugie starcie półfinałowe pomiędzy Realem Madryt i Bayernem Monachium. Po ogromnych emocjach i dwóch golach pod koniec spotkania lepsi okazali się "Królewscy" i to oni po wygranej 2:1 mogli świętować awans do finału.

Największe kontrowersje wzbudziła sytuacja z końcówki spotkania. W trzynastej minucie po regulaminowym czasie gry Bayern trafił do bramki rywali, ale nim to się stało, sędziujący Szymon Marciniak chwilę wcześniej odgwizdał spalonego po tym, jak chorągiewkę podniósł Tomasz Listkiewicz. Sytuacja nie była jednak oczywista.

Po meczu zawodnik Bayernu potwierdził słowa Thomasa Tuchela o tym, że sędzia liniowy Tomasz Listkiewicz przeprosił za zbyt pochopne podniesienie chorągiewki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: To nie jest fake. Szalona parada bramkarza

Decyzja sędziego była wielkim błędem. Sam sędzia liniowy powiedział mi: przepraszam, popełniłem błąd - podkreślił Matthijs de Ligt przed kamerami beIN Sports.

Ojciec staje w obronie syna

Co ciekawe, ze słowami piłkarza Bayernu nie zgadza się Michał Listkiewicz, były sędzia i prezes PZPN, a prywatnie ojciec Tomasza.

W to nie chce mi się wierzyć, bo sędziom nie wolno przepraszać. Syn ma na tyle doświadczenia... Przerabiałem wielokrotnie, że trenerzy i działacze mówili, że sędziowie przyznali się do błędu i przepraszali. To nie jest prawda. Sędziowie mają zakaz, oni nie są od przepraszania. Trudno mieć pretensje do De Ligta, bo to są emocje, ale nie wierzę, że mój syn, czy ktokolwiek inny przepraszali - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Listkiewicz.
Wybrane dla Ciebie