Skoczek zostawił kombinezon... w sklepie w Szczyrku. "Pewnie Pjoter"

Ludzie gubią różne rzeczy, ale takiego znaleziska sprzedawcy marketu w Szczyrku się nie spodziewali. Ktoś zostawił w sklepie kombinezon narciarski, charakterystyczny dla skoczków.

Skoczek narciarski
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Momot

Gdy coś zgubimy lub znajdziemy, warto się zgłosić na lokalny profil "Spotted" na Facebooku. Tak uczynili pracownicy marketu w Szczyrku, którzy znaleźli dość dużą zgubę. Charakterystyczny dla polskich skoczków brązowy kombinezon został pozostawiony w sklepie. Ktoś musiał się spieszyć!

"Hej, hej! Skoczka, który pozostawił kombinezon narciarski w sklepie polo market szczyrk prosimy o kontakt lub kogoś, kto wie, do kogo należy" - czytamy na profilu.

Od razu posypały się komentarze. Znajomi oznaczali znanych sobie skoczków. Emblematy sponsorów na rękawach oznaczały, że musi być to jakiś kadrowicz, choć oczywiście - ze względu na rozmiar - niekoniecznie z seniorów.

"Pewnie wystraszył się mandatów które wlepiają pod sklepem za parkowanie i uciekł" - skomentował jeden z internautów. "Pjoter pewnie" - dodał drugi, jak można wywnioskować, chodzi mu o Piotra Żyłę.

Rano jedna z internautek poinformowała, że właściciel się znalazł. Nie wiadomo jednak, kto nim był i jak to się stało, że zapomniał zabrać kombinezon ze sklepu.

Stękała komentuje swoje słabsze skoki. "Z tego wynikał błąd"

Wybrane dla Ciebie