Sugestie kibiców wobec zespołu Polaków. "Wyprowadzka wam nie pomoże"

Kibice Juventusu wydali oświadczenie, w którym tłumaczą, dlaczego nie będą prowadzić dopingu na domowych meczach. W oświadczeniu znalazła się również sugestia, zgodnie z którą piłkarze prowadzą niesportowy tryb życia.

Piłkarze Juventusu w czasie przygotowań do meczuPiłkarze Juventusu w czasie przygotowań do meczu
Źródło zdjęć: © Instagram | Juventus

Juventus zakończył już dwa sezony bez trofeum. Staje przed szansą przerwania tej niemocy, ponieważ awansował do finału Pucharu Włoch, w którym jego przeciwnikiem będzie Atalanta BC. W przyzwoitym sezonie Stara Dama praktycznie zapewniła sobie również powrót do europejskich pucharów po roku nieobecności. Niemal na pewno pokaże się w Lidze Mistrzów. Przyczynili się do tego bramkarz Wojciech Szczęsny i napastnik Arkadiusz Milik.

W końcówce sezonu Juventus będzie mógł liczyć na głośny doping zagorzałych kibiców jedynie na spotkaniach wyjazdowych. Fani ogłosili bojkot meczów rozgrywanych w Turynie. Wszystko przez nieporozumienia z klubem.

"Klub odrzucił propozycje, które są normą na prawie wszystkich stadionach włoskich i zagranicznych" - tłumaczy grupa kibiców, która organizowała doping na trybunie Curva Sud. Fanom Bianconerich leży również na sercu los osób skazanych w wyniku procesu "ostatni sztandar".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

W oświadczeniu znalazła się również sugestia, że kibicom nie podoba się sposób życia przynajmniej części zawodników Juventusu. Ci mieli wyprowadzić się z Turynu, żeby znajdować się pod mniejszą obserwacją.

"Wspieraliśmy was wszystkich, mimo że dobrze wiedzieliśmy o nadużyciach naszego zaufania. Są w Juventusie piłkarze, którzy czasami zachowują się poza boiskiem inaczej niż zawodowi sportowcy. Wyprowadzka z Turynu wam nie pomoże, ponieważ wszystko widzimy" - czytamy w oświadczeniu.

Włoskie media, na przykład turyński dziennik "Tutto Sport", potraktowały tę część oświadczenia lekceważąco jako strzały w powietrze i insynuacje.

Wybrane dla Ciebie
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Najdłuższy dziki wąż odkryty w Indonezji. Guinness potwierdził rekord
Najdłuższy dziki wąż odkryty w Indonezji. Guinness potwierdził rekord
Już się pojawiły. "Przyroda nieco zaskoczyła"
Już się pojawiły. "Przyroda nieco zaskoczyła"