Szczere wyznanie Najmana. To naprawdę myśli o "Słowiku"

Na początku 2022 roku cała Polska żyła aferą z udziałem Marcina Najmana i Andrzeja Zielińskiego ps. "Słowik". Wojownik z Częstochowy po ponad roku wyjaśnił jakie jest jego stanowisko w tej sprawie. Wielu może być zaskoczonych.

Marcin Najman o współpracy ze "Słowikiem"Marcin Najman o współpracy ze "Słowikiem"
Źródło zdjęć: © YouTube

Kiedy w styczniu 2022 roku Marcin Najman ogłosił Andrzej Zielińskiego ps. "Słowik" jako włodarza organizacji MMA-VIP mieliśmy doczynienia z prawdziwą medialną burzą. O tym, iż ten pomysł był skandaliczny pisali wszyscy. Najzacieklej w tej sprawie walczył Krzysztof Stanowski, który robił co mógł, aby gala z udziałem bossa gangu pruszkowskiego nie doszła do skutku.

Marcin Najman odcina się od powiązań z mafią

Gala MMA-VIP 4 z udziałem "Słowika" była ostatnią, którą zorganizowała ta federacja. Zresztą przez długi czas wszystko wskazywało, że nawet tej gali może nie udać się przeprowadzić, ponieważ kolejne miasta-gospodarze rezygnowały z "goszczenia" jednego z szefów mafii pruszkowskiej. Najgłośniej zakończyła się sprawa Wielunia, którego to burmistrz przez długi czas bronił federacji Marcina Najmana.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mateusz Borek po gali KSW: "Sport nie jest dla starych ludzi"

Ostatecznie wydarzenie przeprowadzono, ale niedługo później z tej organizacji odszedł jeden z jej szefów - Marcin Najman. Po roku od tej sprawy postanowił on zabrać głos. W podkaście "Żurnalista" szczerze powiedział, co sądzi o sprawie ze "Słowikiem".

- To nie był mój pomysł - mówił wprost Marcin Najman.
- "Słowika" poznałem 15 minut przed konferencją. Był to pomysł moich wspólników z MMA-VIP. To właśnie dlatego, że ta sytuacja potoczyła się jak się potoczyła, postanowiłem wyjść z tej spółki. Reszta wspólników wykupiła moje udziały - skomentował całą sprawę Marcin Najman.

Tłumaczył on również, że jako twarz MMA-VIP nie mógł wyrazić swojego zdania podczas ówczesnego zamieszania. Szczególnie, iż jego zdaniem temat medialnie wykorzystać chciał Krzysztof Stanowski i nie chciał dawać mu poczucia "wygranej".

Najman wraca do klatki

Marcin Najman już niedługo po raz kolejny wejdzie do klatki. Tym razem będzie walczył na gali High League 6. Już 18 marca w Katowicach zmierzy się z Pawłem Jóźwiakiem, czyli szefem federacji FEN. W walce wieczoru tego wydarzenia wystąpią Jarosław "PashaBiceps" Jarząbkowski i Marcin Dubiel.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód