Szczere wyznanie Oknińskiego. To dlatego uderza swoich zawodników

Mirosław Okniński to postać niezwykle barwna. Trener dał się poznać m.in. ze względu na swoje niekonwencjonalne sposoby pobudzania swoich podopiecznych. Teraz w rozmowie z mymma.pl, zdradził, dlaczego tak działa podczas walk.

Mirosław Okniński Mirosław Okniński
Źródło zdjęć: © Twitter.com

Fani oglądający galę Fame MMA 11 mogli przecierać oczy ze zdumienia. W trakcie jednej z przerw Amadeusz "Ferrari" Roślik został uderzony… przez swojego trenera. Wcześniej trener Mirosław Okniński w ten sposób pobudzał Michała Oleksiejczuka w UFC.

Szkoleniowiec uważa, że to motywacja dla jego podopiecznych. W jednym z ostatnich wywiadów stwierdził ponadto, że dzięki temu zawodnicy nakręcają się do walki.

Tak pobudza zawodników. To dla niektórych szok

Te liście są po to, żeby zmotywować - powiedział w rozmowie z mymma.pl. - Niektórzy motywują się dopiero wtedy, kiedy dostaną od kogoś w ryj. Często jest tak, że wychodzi do walki, jest spięty, a jak ktoś go uderzy, to dopiero wtedy chce oddać i się budzi - dodał.

Na tym trener nie poprzestał. Wypalił, że lepiej, gdy zawodnik dostanie "liścia" od niego, bo to sprawia, że jest pobudzony i gotowy do walki.

Jak sam trenowałem, to motywowałem się dopiero wtedy, jak ktoś mnie uderzył. I wtedy się nakręcałem. Po co ma mojego zawodnika przeciwnik uderzyć, skoro mogłoby być już wtedy za późno. Lepiej jak ja go uderzę z płaskiej i wtedy jest już gotowy - zakończył.

Okniński wzbudził kontrowersje. Poszło o jedno zdjęcie

Ostatnio Okniński wzbudził niemałe kontrowersje. Zamieścił w sieci zdjęcia z polowania. Pochwalił się na Facebooku, że udało mu się ustrzelić dzika. Od dłuższego czasu nie ukrywa, że jest dużym fanem broni palnej.

Jest na ustach całego świata. Co za gol! (wideo)

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"