Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
DSM
|

Zawrzało po maratonie w Londynie. Para Polaków się tłumaczy

47
Podziel się:

Małżeństwo z Polski zostało sfotografowane na Maratonie Londyńskim, a czujni internauci wychwycili, że para miała ten sam numer startowy. W środowisku biegaczy zawrzało, a organizatorzy biegu wszczęli śledztwo. Para przeprosiła za oszustwo w brytyjskich mediach.

Zawrzało po maratonie w Londynie. Para Polaków się tłumaczy
Przekręt Polaków wyszedł na jaw. Inni biegacze są zniesmaczeni (Twitter.com)

Małżeństwo mierzy się z falą krytyki i niechęci po incydencie w Londynie. 41-letnia Monika i jej 42-letni mąż Piotr wzięli udział w prestiżowym Maratonie Londyńskim, a internauci wyłapali, że jedno z nich popełniło oszustwo i skserowało numer startowy współmałżonka. Zdjęcie pary jako pierwszy opublikował w mediach społecznościowych Dawid Słomian.

Zdajemy sobie sprawę ze zdjęć przedstawiających dwoje biegaczy noszących identyczne numery i prowadzimy dochodzenie. Bardzo poważnie traktujemy każdy incydent, w którym uczestnik oszukuje lub fałszuje numer startowy - podkreślił rzecznik Maratonu Londyńskiego.

Brytyjskie media dotarły do polskiej pary. W rozmowie z "Daily Mail" para przeprosiła za swój czyn. Polacy przyznali, że tylko 41-latka otrzymała możliwość startu w biegu, ale obawiała się, że bez wsparcia męża go nie ukończy, ponieważ to był jej pierwszy maraton w życiu. W czasie rozmowy z dziennikarzami kobieta walczyła ze sobą, żeby nie wybuchnąć płaczem.

Szczerze przepraszam za to, co zrobiliśmy, nie chciałam nikomu w żaden sposób zaszkodzić. Kibice byli niesamowici, a ich doping i klaskanie pomogły mi ukończyć maraton i boli mnie myśl, że ich zawiodłam. To był mój pierwszy maraton i potrzebowałam wsparcia Piotra, bo martwiłam się, że nie dam rady go ukończyć - powiedziała dziennikarzom "Daily Mail".

Mąż Moniki podkreśla, że sfałszowanie numeru było jego pomysłem i bierze za to pełną odpowiedzialność. Piotr podkreśla, że przebiegł w swoim życiu 20 maratonów, w tym dwa londyńskie i nie chodziło mu o konkurowanie z kimkolwiek, tylko wspieranie żony. Nie odebrał medalu za ukończenie biegu.

Wiem, że to co zrobiłem było złe i bardzo mi z tego powodu przykro. Chciałem wesprzeć moją żonę. (...) Ludzie zachowują się tak, jakbyśmy popełnili poważne przestępstwo i traktują nas gorzej niż sportowców przyłapanych na dopingu. Monika nie oszukiwała, nie zajęła niczyjego miejsca i autentycznie pobiegła w wyścigu. To ja popełniłem błąd, to był mój pomysł. Ale zrobiłem to w dobrej wierze - podkreśla Polak.

Bilet na Maraton Londyński kosztuje ponad 100 funtów. W tym roku w biegu udział wzięło 40 tysięcy osób. 30 tysięcy to osoby, które pakiety mogły zakupić dzięki losowaniu. Krytycy pary Polaków podkreślają, że wiele osób latami bezskutecznie czeka na szansę startu w prestiżowym biegu.

"To naprawdę kiepskie. Zbyt wielu ludzi myśli, że mogą robić to, co chcą, nie bacząc na zasady. Na miejsce w maratonie czekałem lata, ani razu nie rozważałem fałszerstwa", "Rozumiem, że ukończenie maratonu to duże osiągnięcie, ale zrobienie tego w taki sposób nie jest właściwe. Mogli wziąć udział w wirtualnym biegu, też dostaliby medal" - komentują zbulwersowani Anglicy.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(47)
oddaj medal
3 miesiące temu
niedozwolone wsparcie, tylko tyle, i aż tyle
Ben
3 miesiące temu
Czyli facet nie miał prawa wystartować a wystartował. Nie był wpisany na listę startową i nie upominał się o żadne poświadczenie startu. Kto zatem poniósł szkodę poza nim ? A to, że jest polskim obywatelem jaki ma z tym związek ? Podkreślanie, że to Polak jest formą ksenofobii i polakożerstwa a kto jest polakożercą jest także antysemitą !
freedom
3 miesiące temu
JPRD! Co z tego, ze mogę być wzorem manier dla Brytyjczyków by godnie reprezentować swoją ojczyznę- Polskę? Skoro masa cwaniaków-debili zetrze wszelkie starania podobnych mnie rodaków. Oni nie tylko nie mają honoru, ale nie rozumieją po co się uprawia sport!
hoku
3 miesiące temu
Wiadomo Polacy z kraju którym rządzą osobniki łamiący na co dzień prawo, wszelkie zasady i przepisy to co sie dziwić to norma w naszym kraju!!!
anija
3 miesiące temu
płakaĆ SIĘ CHCE. oni z lgbt może? tylko współczuc.... głupoty. popłakałam się...:(
olo
3 miesiące temu
Wstyd.
8787
3 miesiące temu
Oj tam, oj tam. Kiedy się fałszuje prawdę w mediach, walutę , utwory, dokumenty w archiwach, a w urnach wybory, to już mały pikuś ten numer startowy.
tuptus
3 miesiące temu
W 1943 roku brytyjski SOE wstrzymał wysyłkę broni dla AK żeby nie mieli czym walczyć po wkroczeniu Sowietów. I oni się czepiają jakiegoś numerku na koszulce . Hipokryci level master.
FireANDForget
3 miesiące temu
jeśli biegli pod jednym numerem startowym to powinni mieć związane do siebie swoje nogi lewa partnera do prawej partnerki...a swoją drogą, jak dopuścili się oszustwa, to dlaczego trzymali się razem, przecież tylko niewidomy nie zobaczył by, że mają ten sam numer, a tak w ogóle to wystarczyło zmienić jedną cyfrę w tym numerze i nikt by się nie połapał...prawdopodobieństwo, że spośród tych 40 tysięcy biegaczy spotkali by się z właścicielem prawidłowego numeru było by znikome... czy wręcz zerowe...
afrykaner
3 miesiące temu
Polak potrafi
Jol
3 miesiące temu
Typowi wolacy. 0 zaskoczenia, im się po prostu należy
omg
3 miesiące temu
Polacy zawsze mają przepisy w 4 literach i taka jest prawda. Ciągłe tłumaczenie tak jak na drodze, ograniczenie do 50 jedzie 100 i się będzie tłumaczył że droga była pusta iże myślał że......
atencjiprzyby...
3 miesiące temu
Biegacze tak jak kolarze, to stan umysłu. Wszystko inne się nie liczy dla nich, prawo czy inni ludzie.Najważniejszy jest ON i ONA
Leon Z
3 miesiące temu
Super! Brawo dla tej pary. Chłop po prostu wspierał żonę. O co to darcie ryj? Nikomu nic nie zabrał, nikomu nie ukradł.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić