Wyjątkowo kosztowne selfie. Zniszczył rzeźbę wartą ponad 3 mln złotych

Rzeźba dyni pokazana na wystawie w Muzeum Hirshhron w Waszyngtonie już nigdy nie będzie pokazana fanom sztuki.

Obraz
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kamil Karnowski

Amerykanin chciał zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Według świadków, miał tak bardzo skupić się na robieniu selfie na tle wystawy, że nie zauważył jednej z rzeźb stojących na ziemi.

Zrobił o jeden krok za dużo, nadepnął na nią i było po wszystkim - relacjonuje jeden ze świadków zajścia.

Obraz
© Twitter

Wystawę natychmiast zamknięto. Muzeum musi odtworzyć scenariusz niefortunnego wypadku i dokładnie wycenić straty. Autorka rzeźby, Yayoi Kusama, będzie musiała też ocenić czy uda się ją naprawić. Jednak, jak informuje "Telegraph", zniszenia są tak duże, że nie będzie to możliwe.

Jej prace są warte majątek. Ostatnia rzeźba Yaoi Kusamy została zlicytowana za 784,485 tys. dolarów (prawie 3,2 mln zł). Zniszczona w Waszyngtonie dynia była ubezpieczona na 600 tys. funtów, czyli ponad 3 mln zł.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie