O ich pocałunku mówił cały świat. Reagowała nawet żona
"El hijo del viento", czyli "Syn wiatru" - taki przydomek nosił Claudio Caniggia. Argentyńczyk, który skończył 57 lat, w dawnych czasach szalał na boisku wraz z Diego Armando Maradoną. Zmarły piłkarz darzył go szczególną sympatią, aż w końcu doszło między nimi do sceny, o której głośno było wszędzie.