Koszmar w dzielnicy z teledysku "Despacito". Turyści zaatakowani

Grupka amerykańskich turystów została zaatakowana w Puerto Rico po tym, jak nagrywali pamiątkowe filmiki w dzielnicy La Perla. To miejsce rozsławione przez teledysk Luisa Fonsiego "Despacito".

La PerlaLa Perla
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 6 lutego ok. godz. 4 nad ranem lokalnego czasu. Troje turystów z USA wybrało się do rozsławionej przez teledysk Fonsiego dzielnicy.

Turyści zaatakowani w Puerto Rico

39-letni Carlos Sanchez Brown i 37-letni Wallace Florence z Karoliny Południowej oraz 38-letni Jackson Tremayne z Georgii nagrywali wózek z hamburgerami, ale miejscowym się to nie spodobało. Powiedzieli turystom, żeby przestali i wynieśli się stamtąd. Niestety, ci nie posłuchali, a podejrzany opisany jako jasnoskóry mężczyzna z długimi siwymi włosami rzekomo zaatakował Florence uderzeniem w głowę.

To nie był koniec ich koszmaru. Gdy próbowali uciec do starej części San Juan, zdali sobie sprawę, że są śledzeni. Jak relacjonuje policja, gdy dotarli do Imperial Street w pobliżu Muzeum Sztuki i Historii, osoba uzbrojona w nóż dźgnęła Browna w lewe przedramię i sześć razy raniła Tremayne'a (w klatkę piersiową, ramię, brzuch i plecy).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polacy boją się drożyzny w Chorwacji. "Nie demonizowałabym"

Na miejsce udało się wezwać karetkę pogotowia, która przetransportowała dwóch poszkodowanych do lokalnego szpitala. Trzeci odmówił pomocy medycznej. Nie podano informacji o ich stanie zdrowia.

Jak dotąd nikogo nie aresztowano w związku z krwawym atakiem.

Zła sławy dzielnicy La Perla

Do incydentu doszło prawie dwa lata po tym, jak Tariq Quadir Loat z Delaware został zabity i podpalony po tym, jak robił zdjęć podczas kupowania narkotyków w La Perla. Policja ostrzegała go, by tak się nie zachowywał, ale nie posłuchał.

La Perla to historyczne slumsy położone na północnych murach starego miasta San Juan. Dzielnica ta zyskała światową sławę po tym, jak stała się tłem w teledysku do piosenki "Despacito". Portorykańscy piosenkarze - Luis Fonsi i Daddy Yankee - wydali ten przebój w 2017 roku i natychmiast podbili listy przebojów na całym świecie.

La Perla była kiedyś największym punktem dystrybucji heroiny na wyspie, ale przestępczość spadła od czasu nalotu agentów federalnych w 2011 roku. Wciąż jednak nie należy do najbezpieczniejszych dzielnicy.

Źródło: NY Post

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód