Kwadratowe fale w Europie. Śmiertelnie groźne zjawisko przyciąga turystów

Choć wyglądają ładnie, to są bardzo niebezpieczne. Mowa o kwadratowych falach, które zdarzyć się mogą zarówno na otwartym morzu, jak i przy samym brzegu. W Europie jest miejsce, w którym występują częściej niż gdziekolwiek indziej na świecie.

Kwadratowe fale na wyspie ReKwadratowe fale na Île de Ré
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Widok kwadratowych fal na zdjęciach robi ogromne wrażenie, a na żywo jeszcze większe. Jak powstaje to niezwykłe zjawisko? Nietypowe zjawisko, tworzące na wodzie efekt szachownicy, powstaje podczas zetknięcia wiatru z wodą. Woda wygląda wówczas jak siatka utworzona z kwadratów.

Kwadratowe fale w Europie

I choć widok ten zachwyca i intryguje, to nie każdy wie, że kwadratowe fale są podobne do przypływów, czyli bardzo niebezpieczne. W obrębie szachownicy utworzonej na wodzie pojawią się niezwykle silne prądy rozrywające. Takie fale mogą osiągać wysokość nawet kilku metrów.

Choć jest to rzadkie zjawisko, to spowodowało już wiele zatopień statków. Ucieczka z wody w momencie występowania tego rodzaju fal jest praktycznie niemożliwa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". Za granicą ciągle pytają go o Polskę. "To był temat numer jeden"

Kwadratowe fale atrakcją na wyspie w Europie

Co ciekawe, w Europie jest miejsce, w którym bardzo często występuje to zjawisko. Mowa o wyspie Île de Ré przy zachodnim wybrzeżu Francji. Miejsce to, co roku przyciąga tysiące turystów, którzy chcą na żywo zobaczyć legendarne kwadratowe fale.

Z miasta La Rochelle na wyspę Île de Ré można się dostać trzykilometrowym mostem. Aby obejrzeć zjawisko z bezpiecznej odległości, należy dojechać do latarni morskiej. Kwadratowe fale świetnie widać z plaży. Przy dobrej pogodzie można także wejść na szczyt latarni.

Port Saint Martin
Port Saint Martin © Adobe Stock

Z Polski na Île de Ré

Île de Ré to świetne miejsce na urlop. Plaże są piękne, nie brakuje też miejsc noclegowych czy restauracji. Dobrze rozwinięta jest również sieć ścieżek rowerowych. Na wyspie koniecznie trzeba odwiedzić główny port - Saint Martin. Klimatyczne miasteczko urzeka na każdym kroku.

By dostać się z Polski na tę niezwykłą wyspę, najłatwiej jest polecieć z Warszawy na lotnisko w Nantes. Bilety w dwie strony kosztują od ok. 600 zł. Z lotniska na wyspę jest ok. 90 km. Na miejscu da się dojechać w ok. półtorej godziny.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji