Tego nie przywoź z wakacji. Kary są drakońskie

9

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie wyjaśnia, jak nie zostać wakacyjnym przemytnikiem. Podano, że tylko w tym roku mazowiecka Krajowa Administracja Skarbowa (CAS) zatrzymała blisko 100 okazów CITES (gatunków zagrożonych wyginięciem).

Tego nie przywoź z wakacji. Kary są drakońskie
Zdjęcie poglądowe (Pixabay)

Przeróżne pamiątki przywożą ze sobą turyści. Izba Administracji Skarbowej w Warszawie donosi, że w bagażach osób wracających z wakacji funkcjonariusze znajdują m.in. fragmenty szkieletów koralowców rafotwórczych oraz regionalną żywność pochodzenia zwierzęcego.

Równie często w walizkach turystów można znaleźć skóry ze zwierząt, kość słoniową, koralowce, muszle, ale również różnego rodzaju medykamenty tradycyjnej medycyny azjatyckiej. Mazowieccy funkcjonariusze zatrzymali 42 szt. skór krokodylowatych, które najprawdopodobniej miały zostać wykorzystane do produkcji portfeli - poinformowano.

Zdarzają się też bardzo rzadkie okazy, jak np. łodzik. Znaleziono go na lotnisku Chopina, w walizce turysty wracającego z Tanzanii.

Był to pierwszy taki przypadek na Mazowszu i drugi w Polsce – w 2019 r. tę "żywą skamieniałość" zatrzymano również na lotnisku w Krakowie - relacjonuje Izba Administracji Skarbowej w Warszawie.

Więzienie za pamiątki

Jeżeli przywieziemy ze sobą "zakazane" pamiątki, to mogą nam grozić potężne konsekwencje. Chodzi o wysoką grzywnę, a nawet karę więzienia od 3 miesięcy do 5 lat, oraz utratę okazu.

Aby uniknąć przykrych niespodzianek, warto poznać zarówno polskie prawo celne, jak i przepisy w kraju, do którego wyjeżdżamy - czytamy na mazowieckie.kas.gov.pl.

Urzędnicy zwracają uwagę również na limity i ograniczenia w strefie Schengen. Przytoczono przykłady Holandii i Norwegii.

W Holandii kupimy marihuanę legalnie, ale jej wywóz do większości europejskich krajów legalny już nie jest. Podobnie jest z lekami, szczególnie psychotropowymi, na padaczkę, ADHD, a także silnymi środkami przeciwbólowymi. Restrykcyjne przepisy obowiązują np. w Norwegii. Na wiele substancji, które powszechnie używamy m.in. w Polsce, musimy mieć receptę i zaświadczenie lekarskie, żeby udowodnić, że są one przeznaczone na własny użytek - czytamy w komunikacie.
Zobacz także: "To jest karygodne". Ekspertka krytykuje zachowania rodziców na wakacjach
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić