Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
KAM
|

Ulubione mięso Polaków. Jeden błąd i zaczyna działać jak trucizna

5
Podziel się:

Polacy uwielbiają jeść burgery. Ta pyszna i powszechnie dostępna potrawa opiera się głównie na mielonej wołowinie. Jak się okazuje nieodpowiednio przyrządzone mielone mięso, może doprowadzić do poważnych problemów z organizmem. Dowiedz się na co zwrócić uwagę.

Bakterie obecne w mięsie mogą spowodować zapalenia otrzewnej
Bakterie obecne w mięsie mogą spowodować zapalenia otrzewnej (Getty Images)

Jeżeli mięso w burgerze jest średnio wysmażone lub krwiste, to istnieje ryzyko, że zawiera niebezpieczne bakterie Escherichia coli. Aby zniszczyć te obecne w mięsie zarazki, konieczne jest jego odpowiednie przygotowanie. Według dietetyków bezpieczniejszy dla zdrowia jest wybór dobrze wysmażonej mielonej wołowiny.

Bakteria Escherichia coli czyli pałeczka okrężnicy jest elementem składowym fizjologicznej flory bakteryjnej jelita grubego. Jeżeli występuje ona tylko w jelicie to działa korzystnie na nasz organizm poprzez rozkładanie pokarmów i produkcję cennych witamin B i K. Natomiast jeśli E. Coli występuje w innych obszarach naszego organizmu, wtedy może powodować zatrucie pokarmowe. Co więcej, może doprowadzić też do niebezpiecznego zapalenia otrzewnej. Jeżeli dostanie się do moczu może powodować poważne infekcje i zapalenia dróg moczowych.

Bateria pojawia się w jedzeniu tylko w przypadku, gdy na powierzchni żywności występują odchody zwierzęce. E. Coli może znajdować się również na owocach i warzywach jeżeli miały styczność z woda zanieczyszczoną odchodami. Spożywanie takiej wody może skutkować chorobą nerek, insulinozależną cukrzycą lub nawet trwałym uszkodzeniem mózgu.

Przed zakażeniem organizmu uchroni nas tylko odpowiednie przechowywanie i obróbka mięsa. Jeżeli chcemy sami przyrządzić burgera powinniśmy kupować mięso z legalnych źródeł, najlepiej ze sklepów objętych nadzorem sanitarnym. Punkty gastronomiczne i food trucki, w których zamawiamy burgery także powinny być pod stałą kontrolą sanepidu. Warto również zwrócić uwagę na higienę przygotowania posiłku, który zmawiamy w danym lokalu. Niestety, sięgając po burgery z budki nigdy do końca nie możemy być pewni, co do jakości podawanego mięsa mielonego.

Aby spożywanie mięsa wołowego nie zagrażało naszemu zdrowiu, powinno być poddane odpowiedniej obróbce cieplnej, która pomoże zniszczyć niebezpieczne bakterie i pasożyty. Smażenie i gotowanie mięsa powinno odbywać się w odpowiedniej temperaturze, a jego przechowywanie w sterylnych warunkach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(5)
mielonek
rok temu
To dlatego, że potencjalne bakterie znajdują się na wierzchu mięsa. Kiedy masz mielone, nie jest to możliwe do zweryfikowania gdyż cała masa jest elastyczna i zmienia kształt w zależności od pomieszania. Lekko surowa część mięsa w podsmażonym burgerze mogła wcześniej znajdować się na wierzchu. Nie ma tu teorii spiskowych. Czysta biologia.
Olo
rok temu
Tani pismaku, placa wam za takie brednie!? Nie macie pozytywnych wiadomości?
gessler
rok temu
takie bzdury tylko na tej stonie w o2.pl sami kretyni wypisuja bzdury a tatar z wolowego niesmazony surowy szkodzi -nie poco pisac jak sie niezna poł surowe jest zdrowsze
nie wierzę
rok temu
Bateria w jedzeniu??? To jakieś chyba elektryczne burgery...
zniesmaczony
rok temu
no tak - cały świat je średnio wysmażona lub krwista wołowinę i jest ok. Ale to tak jak z wirusem - w Polsce wszystko jest niebezpieczeństwem dla obywateli tak długo jak zwykłym wyborem mają własne zdanie. Jak będą posłuszni jak owieczki w rzeźni - to zagrożenie mija.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić